"Skandal państwowy". Były szef MON grzmi: Akt zdrady państwa Tuska

"Skandal państwowy". Były szef MON grzmi: Akt zdrady państwa Tuska

Dodano: 
Jarosław Kaczyński, Mariusz Błaszczak i Donald Tusk w Sejmie
Jarosław Kaczyński, Mariusz Błaszczak i Donald Tusk w Sejmie Źródło: PAP / Paweł Supernak
Media opisały bulwersującą sprawę żołnierza, który przypadkowo postrzelił obywatela Syrii. Mariusz Błaszczak stwierdził, że to "skandal państwowy i akt zdrady państwa Tuska wobec ludzi w mundurach".

Portal Onet.pl opisał w piątek, że „podczas pościgu za grupą migrantów po polskiej stronie granicy, żołnierz przypadkowo postrzelił obywatela Syrii”. Jak się okazało, biegli sądowi orzekli, że jego pistolet miał wady konstrukcyjne. „Prawnicy argumentują, że żołnierz działał w obronie kraju. Mimo to otrzymał zarzuty karne. Postrzelony Syryjczyk zamieszkał w Polsce i domaga się odszkodowania od żołnierza” – czytamy.

Bulwersująca sprawa żołnierza. Błaszczak: Skandal państwowy

Do informacji w obszernym wpisie na platformie X odniósł się były szef MON Mariusz Błaszczak.

twitter

„Sprawa żołnierza, który otrzymał zarzuty za obronę granicy opisana dziś przez Onet, to skandal państwowy i akt zdrady państwa Tuska wobec ludzi w mundurach” – ocenił.

Wiceprezes PiS podkreślił, że „żołnierz Wojska Polskiego, działający na rozkaz, w trakcie pościgu za grupą nielegalnych migrantów, przy realnym zagrożeniu, nie popełnił żadnego przestępstwa”. „Tak wynika z opinii biegłych, dokumentów, nagrań i relacji świadków” – stwierdził.

Mariusz Błaszczak stwierdził, że „a mimo to upolityczniona prokuratura nielegalnie przejęta przez Tuska stawia mu zarzuty karne”. „Całe postępowanie – w tym ostateczna decyzja o zarzutach – zostało przeprowadzone już po tym, gdy w prokuraturze rządzili nominaci obecnego rządu” – czytamy.

„I co robi państwo? Zamiast stać po stronie żołnierza broniącego granicy, rządowa prokuratura staje po stronie nielegalnego migranta, który dziś domaga się odszkodowania od polskiego oficera” – ocenił były szef MON.

Były szef MON uderza w Kosiniaka-Kamysza

Zdaniem wiceprezesa PiS „to szczególnie bulwersujące w kontekście słów ministra obrony Władysława Kosiniaka-Kamysza, który po wcześniejszych skandalach zapewniał publicznie, że: »żołnierze stojący na straży bezpieczeństwa państwa muszą być pewni, że procedury prawne ich chronią«”.

„Dziś widzimy, ile te deklaracje były warte. Donald Tusk przecież wielokrotnie mówił, o tym że jest murem za polskim mundurem. To były puste słowa i hipokryzja. Tak nie buduje się bezpieczeństwa państwa. Tak łamie się kręgosłup armii. Tak zdradza się tych, którzy mają odwagę stanąć na pierwszej linii” – podkreślił były szef MON.

Mariusz Błaszczak przypomniał, że „sytuacja na granicy z Białorusią przypomina poligon doświadczalny, w którym rządzący testują swoją nieudolność”. „Zarzuty dla żołnierzy i regularne wtargnięcia w polską przestrzeń powietrzną balonów – nikt nad niczym nie panuje” – dodał.

Podkreślił, że „żołnierz nie może się bać prokuratora bardziej niż agresora na granicy”. „A rząd, który na to pozwala, nie ma moralnego prawa mówić o bezpieczeństwie Polski” – zakończył swój wpis.

Czytaj też:
"Obsługa dronów". Rosja wprowadza nowy przedmiot do szkół
Czytaj też:
Tusk potwierdza: Polska największym beneficjentem programu SAFE


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Źródło: DoRzeczy.pl / onet.pl, x.com
Czytaj także