"Grupa Putina". Kaczyński odpowiada na zaczepki

"Grupa Putina". Kaczyński odpowiada na zaczepki

Dodano: 
Prezes PiS Jarosław Kaczyński podczas miesięczny smoleńskiej (zdjęcie archiwalne)
Prezes PiS Jarosław Kaczyński podczas miesięczny smoleńskiej (zdjęcie archiwalne) Źródło: PAP / Piotr Nowak
Kolejna scysja przed pomnikiem smoleńskim w Warszawie. – Ci ludzie znajdą się w więzieniach, inni w zakładach psychiatrycznych – powiedział prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Prezes PiS Jarosław Kaczyński, wraz z grupą polityków swojego ugrupowania, pojawił się przed pomnikiem smoleńskim na pl. Piłsudskiego w Warszawie w ramach obchodów kolejnej miesięcznicy katastrofy smoleńskiej.

Na miejscu, jak każdego miesiąca, pojawiła się grupa przeciwników uroczystości, którzy zagłuszali wystąpienie lidera największej partii opozycyjnej. Można również było usłyszeć okrzyki "Kłamca".

Kaczyński: Ci ludzie znajdą się tam, gdzie powinni być

Jarosław Kaczyński odniósł się do obecności oponentów podczas swojego przemówienia.

– Nie byłem tutaj przez miesiąc i okazało się, że po tym miesiącu wszystko po staremu. Grupa Putina działa tutaj tak, jak dawniej, bezkarnie, bez właściwej reakcji sił porządkowych, bez właściwej reakcji sądów, bez właściwej reakcji państwa, tego państwa z dykty, które dzisiaj mamy. Ale zapewniam państwa, że weszliśmy na drogę ku temu, by to państwo przeszło do historii, haniebnej historii, a zbudowana została naprawdę silna Polska i ono z tą nędzną agenturą da sobie radę – powiedział prezes Prawa i Sprawiedliwości, cytowany przez portal 300polityka.pl.

Jak zaznaczył były premier: "Ci ludzie znajdą się tam, gdzie powinni być. Jedni w więzieniach, inni w zakładach psychiatrycznych. I to będzie koniec tego wszystkiego, co tutaj się wyprawia i będzie można spokojnie obchodzić co miesiąc to wszystko, co obchodzimy mimo tych wszystkich przeszkód, mimo tej furii, nienawiści".

– Zwycięży Polska, zwycięży dobro, a to wszystko, co dzisiaj tutaj widzimy, przejdzie do haniebnej historii – dodał Kaczyński.

Błaszczak: Oni są barbarzyńcami

Do podobnej sytuacji doszło również w ubiegłym miesiącu.

– Tak jak co miesiąc, spotykamy się tu, żeby pomodlić się i oddać hołd tym, którzy polegli nad Smoleńskiej 10 kwietnia 2010 r. Pamiętamy, że nad Smoleńskiem polegli dlatego, że Rosją znów rządzą ludzie, którzy próbują odbudować imperium rosyjskie. (...) W Katyniu Rosjanie dopuścili się aktu ludobójstwa, mordując polskich oficerów, polskich funkcjonariuszy, elitę polskiego narodu. Imperium rosyjskie zawsze, czy było białe, czy czerwone, czy teraz jest putinowskie, śmiertelnie Polsce zagraża – powiedział przewodniczący klubu parlamentarnego PiS Mariusz Błaszczak w oświadczeniu po uroczystościach na placu marszałka Józefa Piłsudskiego w Warszawie.

W czasie przemówienia grupka protestujących nie przestawała skandować z megafonów: "kłamca, kłamca!".

– Niestety nasze uroczystości są jak co miesiąc zakłócane przez ludzi, których w naszej kulturze, chrześcijańskiej, europejskiej, nazywa się wprost barbarzyńcami. To ludzie, którzy wpisują się w propagandę imperialnej Rosji, propagandę putinowską. Niestety tak się dzieje, gdyż pozwala im na to obecna władza, obecny rząd. Minister sprawiedliwości przyjmuje tych ludzi. Czy napominał ich? Czy mówił im, że takie zachowanie jest niestosowne? Wręcz przeciwnie, rozzuchwalał ich – stwierdził Błaszczak. – Ale bądźmy spokojni. Prawda zawsze zwycięża – dodał.

Czytaj też:
Kaczyński wciąż nie może wrócić na Żoliborz. "Rozległy remont"
Czytaj też:
"To musi się skończyć". Mocne słowa Kaczyńskiego

Źródło: 300polityka.pl / DoRzeczy.pl
Czytaj także