Według ustaleń agencji Reutera i gazety "New York Times", szkoła podstawowa dla dziewcząt w mieście Minab w południowym Iranie mogła zostać trafiona pociskiem wystrzelonym przez siły amerykańskie podczas ataku na pobliską bazę marynarki Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC).
"NYT" podał, że szkoła była kiedyś częścią kompleksu bazy, ale 10 lat temu została od niej oddzielona.
Do ataku doszło 28 lutego, pierwszego dnia amerykańsko-izraelskiej operacji przeciwko Iranowi. Zniszczona została szkoła Shajareh Tayyebeh. Według władz w Teheranie, w wyniku eksplozji zginęło co najmniej 175 osób, głównie dzieci, a także pracownicy szkoły.
Szef Pentagonu Pete Hegseth potwierdził, że armia amerykańska prowadzi śledztwo w sprawie wydarzeń w Minab, podkreślając, że wojsko nie atakuje celów cywilnych.
Atak na szkołę w Minabie. Trump: Iran to zrobił
Prezydent USA Donald Trump oskarżył o atak na szkołę władze Iranu. – Uważamy, że to zrobił Iran, ponieważ, jak wiadomo, ich amunicja jest bardzo niedokładna. Nie ma w ogóle celności. To zrobił Iran – stwierdził Trump w rozmowie z dziennikarzami na pokładzie Air Force One w sobotę (7 marca).
Według najnowszych ustaleń "New York Timesa", w budynek uderzył pocisk Tomahawk. Trump pytany o te doniesienia na konferencji prasowej w poniedziałek (9 marca) nie wycofał się ze swoich sugestii o rzekomej odpowiedzialności Iranu za atak.
– Nie widziałem tego, ale powiem, że Tomahawk, jedna z najpotężniejszych broni, jest sprzedawany przez nas i używany przez inne kraje – tłumaczył. Jak dodał, "Iran też ma trochę Tomahawków", a "chcieliby mieć więcej".
Iran dysponuje pociskami Tomahawk? Konsternacja na konferencji prezydenta USA
– Właśnie zasugerował pan, że Iran w jakiś sposób wszedł w posiadanie pocisku Tomahawk i zbombardował nim własną szkołę podstawową pierwszego dnia wojny. Jest pan jedyną osobą w administracji, która to mówi. Nawet sekretarz obrony tak nie powiedział – zwrócił się do Trumpa jeden z dziennikarzy.
– Nie wiem o tym wystarczająco dużo. Powiedziano mi, że jest to obecnie sprawdzane. (...) Ale oczywiście cokolwiek wykaże raport, będę z tym żyć – oświadczył prezydent USA.
Czytaj też:
Atak na szkołę w Iranie. Trump rzuca ciężkie oskarżenia
