"Trochę niepokoi". Sikorski o ostrzeżeniu Trumpa

"Trochę niepokoi". Sikorski o ostrzeżeniu Trumpa

Dodano: 
Wicepremier, Minister Radosław Sikorski
Wicepremier, Minister Radosław Sikorski Źródło: PAP / Wiktor Dąbkowski
Jeśli USA zwrócą się do NATO w sprawie ochrony Ormuzu, rozważymy to – oświadczył w poniedziałek wicepremier, minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. To komentarz do ostrzeżenia skierowanego do sojuszników przez prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa.

O słowa amerykańskiego przywódcy Radosław Sikorski został zapytany w poniedziałek przy okazji odbywającego się w Brukseli posiedzenia Rady do Spraw Zagranicznych. Przy okazji skomentował również szerzej sytuację po ataku USA i Izraela na Iran i działania odwetowe Teheranu.

Polska zaangażuje się w wojnę z Iranem? Sikorski reaguje na ostrzeżenie Trumpa

– Niestety chyba już czwarta rakieta została wystrzelona w kierunku Turcji, członka NATO, więc Turcja miałaby prawo do prośby o dyskusję w ramach Artykułu 4. Tak jak wtedy, gdy na nas czy na Estonię leciały rosyjskie drony czy myśliwce – powiedział szef polskiej dyplomacji, dodając że "prezydent Nawrocki wykluczył udział Polski w tej operacji".

Nawiązując do samej wypowiedzi prezydenta Stanów Zjednoczonych przyznał, iż "trochę niepokoi, że Donald Trump mówi o NATO 'oni', a nie 'my'".

– Z moich informacji wynika, że procedury w NATO nie zostały jeszcze uruchomione (...), ale jeśli USA zwrócą się do NATO w sprawie ochrony Ormuzu, rozważymy to – podsumował Sikorski.

Trump żąda od Europy wsparcia w wojnie z Iranem

Przypomnijmy, że Donald Trump zażądał od sojuszników wsparcia działań mających na celu doprowadzenie do otwarcia Cieśniny Ormuz. o swoich oczekiwaniach powiedział w wywiadzie telefonicznym udzielonym "Financial Times".

– To tylko stosowne, żeby ci, którzy czerpią korzyści z Cieśniny, pomogli zapewnić, żeby nie stało się tam nic złego – stwierdził amerykański przywódca. – Jeśli nie będzie odpowiedzi albo odpowiedź będzie negatywna, myślę, że to będzie bardzo złe dla przyszłości NATO – ostrzegł.

Prezydent USA wyraził jednak powątpiewanie, że jego wezwanie spotka się z pozytywną odpowiedzią sojuszników i będzie skutkowało realnymi działaniami z ich strony. – Mamy coś, co nazywa się NATO. Byliśmy bardzo mili. Nie musieliśmy pomagać im z Ukrainą. Ukraina jest tysiące mil od nas (...) Ale pomogliśmy im. Teraz zobaczymy, czy oni pomogą nam. Bo od dawna mówię, że będziemy dla nich, ale oni nie będą dla nas. I nie jestem pewien, czy byliby – podkreślił.

Czytaj też:
"To będzie bardzo złe dla przyszłości NATO". Trump ostrzega sojuszników
Czytaj też:
Czy czeka nas III wojna światowa? Gorąca dyskusja na PHALS
Czytaj też:
Pierwszy taki atak. Izrael rozpoczął operację lądową

Źródło: RMF 24
Czytaj także