– To jest bardzo smutne. Chciałbym, żeby Lech Wałęsa wrócił poważnie do polityki i powiedział prawdę. Bo w polityce ma królować prawda. A on tego nie mówi. (…) Polakom powinien powiedzieć, że był tajnym współpracownikiem, powinien przeprosić (…) powiedziecie, jakie to były warunki, jakim naciskom był poddawany. Taką zwykłą prawdę – podkreślił Morawiecki.
Jak dodał, gdyby były prezydent podjął taki krok, mógłby liczyć na przebaczenie. – Moglibyśmy mu nawet wybaczyć, bo jesteśmy chrześcijanami. Tak powinno być. Wróciłby wtedy do polityki, a tak to tylko są tylko takie gry i zabawy. Trochę niepoważne. On kompromituje w ten sposób siebie, politykę i Polskę – powiedział.
„To jest tragedią Polski”
Pytany o „Konstytucję dla biznesu”, którą ma dziś przedstawić jego syn, wicepremier Mateusz Morawiecki, polityk określił ją jako „cud”. – Taka jest rola rządzących, żeby proponować dobre rozwiązania. To jest dobra propozycja, bo ułatwia biznes, bo go wspomaga, to jest bardzo dobre rozwiązanie – przekonywał.
Według Morawieckiego jego syn, rezygnując z pracy w banku na rzecz wejścia do polityki, podjął słuszną decyzję. – Uważam, że za dużo zarobił. Tylko te zarobki były nieporównywalne z tym, jakie zarobki mieli ludzie dawnego układu, którzy się wzbogacili na transformacji, którzy w pewien sposób rozkradli majątek narodowy. I to jest tragedią Polski – dodał.
Czytaj też:
"I wtedy ja mu mówię...". Memy z Wałęsą hitem internetu
