KrajWesela ogniskami koronawirusa? Wiceminister mówi, co dalej

Wesela ogniskami koronawirusa? Wiceminister mówi, co dalej

Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Pixabay / Domena publiczna
Dodano 13
W tym tygodniu przedstawimy rekomendacje ws. organizacji wesel; będziemy apelować o to, żeby wesela były mniejsze i trwały krócej – poinformował w poniedziałek Główny Inspektor Sanitarny Jarosław Pinkas, który zapowiedział także wprowadzenie rejestru wesel. – W ramach konsultacji międzyresortowych, które cały czas prowadzimy, zastanawiamy się, co jeszcze możemy uczynić, aby w dobie pandemii koronawirusa wesela nie stanowiły zagrożenia dla zdrowia osób, które się na nich bawią – mówi portalowi DoRzeczy.pl wiceminister rozwoju Olga Semeniuk.

– Wydawało nam się, że wesela będą bezpiecznie. Sytuacja doprowadziła do tego, że wiemy, że wesela są zbyt duże - czasem trzykrotnie większe niż nasze rekomendacje, są tam starsi ludzie. Jest tam naprawdę kompletny brak dystansowania – mówił szef GIS.

Zapowiedział, że decyzje ws. organizacji wesel pojawią się w tym tygodniu, "w ciągu kilku najbliższych dni".– Będziemy apelować o noszenie maseczek w przestrzeniach zamkniętych; żeby wesela trwały krócej i żeby były istotnie mniejsze – przekazał Pinkas. Jak dodał, "być może wesela będą kontrolowane".

Czytaj także:
Zmiany w organizacji wesel. "Są zbyt duże"

W związku z tymi doniesieniami, o komentarz poprosiliśmy wiceminister rozwoju Olgę Semeniuk. – Wczoraj uczestniczyłam w wideokonferencji, która miała na celu ustalenie potencjalnych rozwiązań dotyczących dalszego funkcjonowania branży ślubnej w dobie pandemii koronawirusa. Przy okazji organizacji wesel okazało się bowiem, że są one źródłem rozwoju koronawirusa. Dlatego wspólnie z Ministerstwem Zdrowia, Głównym Inspektorem Sanitarnym i przedstawicielami branży pracujemy nad ustaleniem pewnych ram, w których imprezy weselne będą mogły się w najbliższej przyszłości odbywać – mówi nam wiceminister.

Zdaniem wiceminister, to organizatorzy odpowiadają za kwestie bezpieczeństwa na imprezach weselnych. – Organizatorzy takich imprez oraz zaproszeni goście weselni powinni mieć na uwadze bezpieczeństwo osób biorących w nich udział. W ramach konsultacji międzyresortowych, które cały czas prowadzimy, zastanawiamy się, co jeszcze możemy uczynić, aby w dobie pandemii koronawirusa wesela nie stanowiły zagrożenia dla zdrowia osób, które się na nich bawią – stwierdziła.

Kiedy możemy spodziewać się nowych wdrożeń? – Prace nad ostatecznym kształtem wdrożenia odpowiednich restrykcji dotyczących higieny i zasad podstępowania na tego typu wydarzeniach rodzinnych jeszcze trwają – podsumowała.

Czytaj także:
Rejestracja wesel zgodna z RODO? Ekspert zabiera głos

/ Źródło: DoRzeczy.pl

Czytaj także

 13
  • Locke IP
    Bezpieczne dla zdrowia !? Na statystykę pogrzebów nie popatrzyli, a szkoda!
    Dodaj odpowiedź 1 0
      Odpowiedzi: 0
    • emarx IP
      "Wydawało nam się, że wesela będą bezpiecznie"
      ... a najlepszym sposobem na koronawirusa jest lód w majtach.
      Krótko mówiąc: opinie wysokiej klasy specjalisty.
      Dodaj odpowiedź 4 0
        Odpowiedzi: 0
      • AETESFNBARGTtnb IP
        Kurski się ożenił? - możemy zamykać wesela
        Dodaj odpowiedź 6 1
          Odpowiedzi: 0
        • TgaFas IP
          Pogrzeby tez? Mleko sie wylalo, nikt juz w parchswirusa nie wierzy. Kazdy patry kto na tym zarabia i wykupuje za bezcen firmy.
          Dodaj odpowiedź 8 2
            Odpowiedzi: 0
          • zwykłyRP IP
            Słuchać się już nie chce tych nieudaczników:
            ... wydawało nam się, że wesela będą bezpieczne ... będziemy apelować ... prowadzimy międzyresortowe konsultacje ... prace jeszcze trwają ... (?????!!!!!!) Ludzie ogarnijcie się - tu nie trzeba wyważać otwartych drzwi, wystarczy zobaczyć jak robią to inni z powodzeniem. JUŻ PO KAMPANII WYBORCZEJ I NIE MUSICIE WŁAZIĆ WYBORCOM TAM GDZIE SŁOŃCE NIE DOCIERA.
            A trzeba jasno powiedzieć, że te prawie 700 przypadków zakażeń dziennie to dzięki waszemu wmawianiu wszystkim przed wyborami, że wirus został pokonany. No i ludzi uwierzyli, lub choćby zwątpili w potrzebę bycia ostrożnym.

            Wystarczy byście przestali apelować ale zaczęli EGZEKWOWAĆ już obowiązujące obostrzenia. A jak lud nie słucha to karać i to bez skrupułów. Na zachodzie w Hiszpanii czy Włoszech w kilka dni po wzroście zakażeń po wyraźnych spadkach od ręki wprowadzono nowe ograniczenia krajowe czy lokalne, nowe limity kar itd. U nas nigdy spadku nie było a wzrost jest nie przerwany, a mimo to dano do zrozumienia ludziom, że zagrożenia nie ma - wystarczyło oglądać te spędy przedwyborcze, apele premiera i ministrów itd.
            Nasza władza się zachowuje jakby epidemia trwała od końca lica a nie od marca.
            A gdzie policja ?! Tłumy przewalają się po chodnikach w kurortach, tłumy zalegają na plażach kocyk w kocyk, w sklepach mało kto zasłania twarz ... a policja co ? Głównie upomina. W telewizji, w radiu, w prasie, w internecie od miesięcy biją po oczach ostrzeżenia i informacje o koniecznych graniczeniach i zakazach. A Policja zamiast w końcu zacząć masowo karać dalej upomina. I to karać jak na zachodzie, gdzie kary za brak maseczki dochodzą do tysięcy euro. A u nas ? Parę osób dostaje mandat by cośkolwiek wykazać w statystykach, ale dziesiątki tysięcy innych bez żadnego oporu paraduje bez maseczek, ramie w ramie po bulwarach w kurortach wakacyjnych. A dlaczego ? Bo tam nie uświadczy nawet ćwierci policjanta, który zacząłby sypać mandatami na lewo i prawo. A wystarczy popatrzeć na plaże i bulwary w Hiszpanii czy we Włoszech. Można ? Można.
            Dodaj odpowiedź 5 6
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także