KrajPolski kłopot ze zwycięstwem

Polski kłopot ze zwycięstwem

11 listopada w Warszawie
11 listopada w Warszawie / Źródło: PAP/Tomasz Gzell
Dodano 11
Teza „Polacy lubią celebrować klęski, zamiast świętować zwycięstwa” była już stawiana przy różnych okazjach tak wiele razy, że w pewnych kręgach stała się wręcz opinią obiegową oraz częścią dyskursu „Polskość to nienormalność”. Ile w niej prawdy?

Kalendarz oficjalnych świąt państwowych przeczy tezie o lubowaniu się w celebracji klęsk. Obchodzimy oficjalnie 3 maja, 11 listopada – daty niewątpliwie kojarzące się z sukcesami.

Okładka tygodnika Do Rzeczy: 33/2020
Cały artykuł dostępny jest w 33/2020 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 11
  • caro_ IP
    Nie da się w Polsce świętować Bitwy Warszawskiej, ponieważ została ona rozstzygnieta niezgodnie z polską logiką. Jej nie wygrali żołnierze, bohaterowie, wodzowie, przewodnicy duchowi.

    Ją wygrali matematycy łamiący szyfry, logistycy przerzucający całe armie, inżynierowie wymyślający nowe typy broni, technicy wdrażający nowy sprzęt. Wojnę wygrali sztabowcy i taktycy. Przemysł dostarczający sprzęt, transport dostarczający materiały, ośrodki akademickie dostarczające ścisłych umysłów. Nawet wodzowie (z Naczelnym włącznie) kierowali działaniami w sposób pragmatyczny, cyniczny, pozbawiony emocji.

    Naturalnie potem chciano to ubrać w "polskość". W bohaterstwo żołnierzy, którzy w rzeczywistości byli gnani na rzeź. We wstawiennictwo boskie, dla którego nawet przełożono datę bitwy na dzień Wniebowzięcia. W sukces narodowy, mimo, że z bolszewikami walczyło wiele narodów. W romantyzm i etos niepodległości, chociaż chodziło o materialne przetrwanie. W poświęcenie całego narodu, mimo, że kto mógł, to z kraju uciekał, a masy chłopskie i robotnicze wcale do walki się nie rwały.

    Tam nie było szumu husarii ani Bogurodzicy. Nie było nawet pięknych szarż ani ks. Skorupki. Było cyniczne, chłodno wykalkulowane wyrzynanie wroga, który wtargnął w granice.

    I bardzo dobrze. Szkoda, że w '39 i '44 nikt tak nie myślał.
    Dodaj odpowiedź 3 17
      Odpowiedzi: 2
    • Pan M*rzyński - Filipiński IP
      Czy możemy szczerze świętować jakiekolwiek zwycięstwo?
      Celebrowanie czegokolwiek z kupą Stalina w tle, jest w istocie przyznaniem się do historycznej porażki i widocznym symbolem zaakceptowania wasalnej roli państwa polskiego, oraz zaniku dążeń obywateli, by kraj był niepodległy choćby w sferze symbolicznej.
      Dodaj odpowiedź 0 14
        Odpowiedzi: 0
      • pracownik IP
        Teza o celebrowaniu klęsk jest wytworem komunistycznej propagandy.
        Dodaj odpowiedź 27 1
          Odpowiedzi: 0
        • adw. Tojwa Jaworski IP
          PiS - jako partia polityczna ZA MAŁO OPIERA SIĘ NA MŁODZIEŻY ! np. czy jest jakaś młodzieżówka pisowska . . . ? Można to było zauważyć podczas ostatnich wyborów. 18 -letnia wnuczka mojej żony nie chciała głosować na Andrzeja Dudę, ponieważ bała się ,,co powiedziałyby jej koleżanki".
          Dodaj odpowiedź 23 4
            Odpowiedzi: 0
          • bbbbb IP
            Polska Fundacja Narodowa - jeden wielki bubel- 99 % Polaków nawet nie wie że takie coś istnieje. IPN - wszystkie oddziały rozłożone, doświadczeni pracownicy odchodzą a na ich miejsce przychodzą mierni ale żaden zwierzchnik nie lubi ludzi z inicjatywą. Ministerstwo Kultury samo nie wie co ma robić i najlepiej wychodzą im wojenki z poszukiwaczami i kolekcjonerami. Wojsko promuje siebie i chyba dla siebie. Niestety dobra zmiana pokazała że nie wystarczy mówić ale trzeba i coś umieć zrobić. Stowarzyszenia poza rządowe potrafią więcej zrobić niż instytucje z milionowymi budżetami. Ale tutaj kluczem jest kogo w PIS ie znasz i wychodzi że ludzie KO dalej korzystają ze skarbonki państwa. Więc jak świętować kiedy 100 lecie wygranej najważniejszej bitwy XX wieku rozmywa się.
            Dodaj odpowiedź 14 11
              Odpowiedzi: 1

            Czytaj także