– Mówią, że jeśli wystartowałbym na prezydenta Wenezueli, moje notowania w sondażach są wyższe niż kogokolwiek kiedykolwiek w Wenezueli, więc kiedy skończę z tym, mogę pojechać do Wenezueli – powiedział Trump podczas ostatniej konferencji prasowej.
"Szybko nauczę się hiszpańskiego"
Prezydent USA dodał, że ewentualna przeprowadzka i start w wyborach nie byłyby dla niego problemem także pod względem językowym. – Szybko nauczę się hiszpańskiego. Nie zajmie to zbyt wiele czasu. Jestem dobry w językach – stwierdził. Trump określił taki scenariusz jako wspaniałą opcję na czas po zakończeniu swojej kariery w USA. Jednocześnie zaznaczył, że jest "bardzo zadowolony z prezydenta-elekta", który obecnie pełni władzę w Caracas.
Nie jest to pierwsza tego typu wypowiedź amerykańskiego prezydenta. Pod koniec marca, podczas spotkania z członkami swojego gabinetu, Trump również żartował z możliwości startu w wyborach w Wenezueli. – Ludzie… tak naprawdę, jestem najwyżej notowaną osobą. Innymi słowy, po prezydenturze, myślę, że mogę pojechać do Wenezueli i wystartować na prezydenta – mówił wówczas.
Operacja USA w Wenezueli i zmiana władzy
3 stycznia br. Stany Zjednoczone przeprowadziły operację wojskową w Caracas, w wyniku której zatrzymano wieloletniego przywódcę kraju, Nicolása Maduro. – Stany Zjednoczone Ameryki przeprowadziły z powodzeniem szeroko zakrojoną akcję (…) który wraz ze swoją żoną został pojmany i wywieziony z kraju – informował wtedy Trump.
Maduro został przetransportowany do USA i już 5 stycznia stanął przed sądem federalnym w Nowym Jorku. Usłyszał cztery zarzuty, w tym udział w "zmowie narkoterrorystycznej". – Jestem niewinny. Jestem przyzwoitym człowiekiem. Uważam się za jeńca wojennego – mówił przed sądem. Zarzuty postawiono także jego żonie, Cilii Flores, która podkreślała, że jest kompletnie niewinna.
Po zatrzymaniu Maduro władzę tymczasowo przejęła Delcy Rodríguez. Sam Trump w swoich wypowiedziach wielokrotnie podkreśla, że przeprowadzona na początku roku operacja militarna w Caracas to błyskawiczny sukces, mówiąc, że konflikt został "zakończony w 45 minut".
Czytaj też:
Rezolucja ONZ ws. Cieśniny Ormuz. Twarde stanowisko ChinCzytaj też:
Trump daje Iranowi 48 godzin. "Zanim zapanuje tam piekło"
