KrajPandemia chaosu

Pandemia chaosu

Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Pixabay / Domena publiczna
Dodano 11
Pisanie o polskiej strategii walki z epidemią jest zadaniem karkołomnym, bo tu w ogóle trudno jakąś strategię wychwycić

Wiele wskazuje na to, że począwszy od wiosny, stosowana jest jedynie kompilacja rozwiązań podpatrzonych u innych, nawet bez próby dostosowania ich do lokalnych warunków, przypadkowych działań podejmowanych dla poprawy wizerunku (byle pokazać, że cokolwiek się robi), ze strachu oraz z zaniedbań.

Okładka tygodnika Do Rzeczy: 47/2020
Artykuł został opublikowany w 47/2020 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 11
  • Adsad IP
    Jak mam kupić Do Rzecz i czytać Warzechę to wolę wydać pieniądze na oryginalną anty pisowską GW a nie na imitację.
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • tiaaaaa IP
      ciekawym oj bardzo ciekawym jak by to wyglądało w wydaniu PO .....jak to mówił jeden z nich ,,masz szpitale na każdej ulicy zamknij kilka " hm.....
      pewnikiem do niemiec by wozili chorych albo hm.......
      piniędzy nie ma i nie będzie
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 1
      • ciocia Micia IP
        Ale mnóstwo ludzi [ ja tez] nie wierzyło w pandemię. Rząd także ale udawał, że coś robi.
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 0
        • Pan M*rzyński - Filipiński IP
          Moim zdaniem jednak jakaś strategia była i jest.
          Stan służby zdrowia w PRL-bis jest, jaki jest i nie mam zamiaru pastwić się nad PiS-em, bo ten stan utrzymuje się permanentnie jeszcze od czasów PRL-u. Nazwijmy go "Stabilnym Stanem Przedzawałowym".
          Wszyscy wiedzą, że w ramach "oszczędności" zlikwidowano odziedziczone po poprzednim ustroju magazyny ze wszystkim co miało być użyte w sytuacjach nadzwyczajnych (czytaj: po wybuchu wojny).
          Szpitale w PRL-bis dbały o to, by nie mieć żadnych zapasów, a środki przeznaczone na swoje utrzymanie wydawać, zanim jeszcze te zasiliły ich konto. Wątpiącym przypomnę, że niemal wszystkie, były przez te 30 lat dwu, lub trzykrotnie (straciłem rachubę) oficjalnie oddłużane ile nieoficjalnie przez samorządy, tego nikt nie wie.
          Otóż PiS naprawdę przestraszył się "epidemii" i wpadł w panikę.
          Proszę zważyć, że był to okres przedwyborczy. Gdyby przydarzyła się nam w tym czasie "Lombardia", byłoby dla Dudy pozamiatane. Dlatego zdecydowano się na rozwiązanie radykalne. Zamknięto nawet lasy na dwa tygodnie, przedsiębiorcy dostali kasę, a zagranicą ministerstwo zakupiło, później centralnie rozdzielane, potrzebne wyposażenie szpitalne. jak podejrzewam, brano co było, nie licząc się specjalnie z ceną, by tylko udało się wyposażyć, choćby w sposób tymczasowy, reorganizowaną naprędce sieć szpitalną.
          Wiem, że rzucą się zaraz na mnie krytycy, ale przypomnijcie sobie, że na wiosnę, za maseczkę jednorazową w aptece winszowano sobie prawie 8 PLN (!). I wcale nie było tak z powodu, że szpitale je miały.
          O lotach Antonowów, czy niesławnych respiratorach widmach nie wspomnę.
          Można powiedzieć, że się udało, choć koszty całego przedsięwzięcia były niewspółmierne do zagrożenia.
          Nie oszukujmy się, dzisiaj 51 dziennych przypadków zachorowań w całym kraju, nie byłoby powodem do wprowadzania lockdownu, może co najwyżej do otwierania szampana.
          Nie jest też prawdą, że czas od wiosny do jesieni przespano.
          Prawdopodobnie liczono na pojawienie się szczepionki, ale to, że system w Stabilnym Stanie Przedzawałowym trwa, przy 25 tys. dziennych przypadków (koszty ludzkie, przestawienia opieki zdrowotnej na covidową pominę milczeniem) o czymś świadczy.
          Kroczymy obecnie konsekwentnie (oczywiście dla niepoznaki w maseczce i zachowując stosowny dystans) drogą szwedzką do sytuacji kiedy szczepienie całej populacji będzie już zbędne.
          Ta droga wydaje się całkiem realna, bo ideologiczne fanaberie PiS-u pozwoliły im zrzucić winę za wzrost zachorowań:
          a to na protestujących chłopów,
          a to na protestujące wq****ne macice.
          Nawet miłośnicy logo Opla na tarczach będą mieli, zapewne, swój wkład w rozprzestrzenianie "chmury wirusów".
          A czas płynie na korzyść PiS
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 0
          • Zuzanna. IP
            Warzecha jak cała redakcja pisze zajawki jutrzejszego wydania.
            Sprzedaż to dla DoRzeczy być albo nie być.
            Ale postawiono na niewłaściwego konia.
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także