Lockdown w Polsce. Lis broni decyzji Niedzielskiego ws. kościołów

Lockdown w Polsce. Lis broni decyzji Niedzielskiego ws. kościołów

Dodano: 77
Tomasz Lis
Tomasz Lis / Źródło: YouTube / Tomasz Lis.
Minister zdrowia wprowadził ponowny lockdown na terenie całego kraju. Redaktor naczelny "Newsweeka" postanowił zabrać głos w sprawie kościołów, które będą otwarte.

W środę podano nieoficjalną informację o tym, że minister zdrowia podczas zaplanowanej na ten dzień konferencji prasowej ogłosi ponowne wprowadzenie ogólnokrajowego lockdownu. Doniesienia mediów potwierdziły się. Polskę czeka zamknięcie gospodarki, które potrwa 3 tygodnie.

Zamknięte hotele, kina, restauracje

Wprowadzenie całkowitego lockdownu jest związane z pogarszającą się sytuacją koronawirusową w Polsce i trzecią falą pandemii.

Od 20 marca do 9 kwietnia w całej Polsce znów będą zamknięte hotele, stoki narciarskie, teatry, muzea, galerie sztuki, kina, baseny, sauny, siłownie i obiekty sportowe (z wyłączeniem zawodowców). Co więcej, wszyscy uczniowie w Polsce – w tym także w klasach 1-3 – będą uczyć się zdalnie.

Minister zdrowia potwierdził także niedawne doniesienia o tym, że głównym powodem gwałtownego wzrostu liczby zakażeń w Polsce jest brytyjski wariant koronawirusa.

Lis broni kościołów

Na liście zamkniętych z powodu koronawirusa przedsiębiorstw i instytucji nie znalazły się kościoły. Najprawdopodobniej jest to związane ze zbliżającymi się świętami Wielkanocy – najważniejszego święta obchodzonego przez chrześcijan na świecie. W odniesieniu do świątyń ministerstwo zdrowia utrzymało dotychczasowe obostrzenia – nakaz zasłaniania nosa i ust oraz limit miejsc (max. 1 osoba na 15 m2, przy zachowaniu odległości nie mniejszej niż 1,5 m).

Ta decyzja spotkała się z falą krytyki zarówno polityków lewicy, jak i części internautów. Pozostawienie kościołów otwartych znalazło jednak nieoczekiwanego obrońcę w postaci redaktora naczelnego "Newsweeka".

"Otwarte kościoły najbardziej denerwują tych, którzy nigdy do nich nie wchodzą i wolą kpić z tych, którzy to robią. Spokojnie - dalej nie ma takiego obowiązku" – napisał Tomasz Lis.

twitterCzytaj też:
Zaskakujące słowa Lisa. Pisze o "fanatycznym lewactwie"

Źródło: Twitter
+
 77
Czytaj także