We wpisie na Facebooku premier Mateusz Morawiecki odniósł się do przykrej informacji o śmierci Teresy Majchrzak, "dzielnej matki Piotra Majchrzaka, śmiertelnie pobitego przez ZOMO w czasie patriotycznej demonstracji w maju 1982 roku".
"Pani Teresa przez prawie czterdzieści lat wytrwale dobijała się o sprawiedliwość, ale nie było dane jej tego doczekać. Bezkarność oprawców jej Syna jest nie do pogodzenia z państwem prawa, jakim bezwzględnie musi być nasza Ojczyzna. Miejmy w pamięci zarówno tych, którzy zginęli w walce o naszą wspólną wolność, jak i ich bliskich, na próżno domagających się sprawiedliwości" – podkreślił szef rządu. "Niech spoczywa w pokoju" – zakończył swój wpis.
O śmierci Teresy Majchrzak poinformowała jako pierwsza za pośrednictwem Twittera redaktor naczelna Telewizji Republika Dorota Kania. Z przekazanych przez nią informacji, że kobieta chorowała na COVID-19.
19-letni Piotr Majchrzak zmarł w szpitalu 18 maja 1982 r. Tydzień wcześniej milicja i komunistyczne wojsko przeprowadzały akcję pacyfikacyjną poznańskiej młodzieży. 11 maja przy ul. Fredy w Poznaniu P. Majchrzak został zatrzymany i wylegitymowany przez ZOMO. Nastolatek zwrócił na siebie uwagę wpiętym w klapę opornikiem. Chłopak został dotkliwie pobity, zmarł w wyniku odniesionych ran.
Śledztwo zostało umorzone "z powodu niewykrycia sprawców przestępstwa".
W 1991 roku Nadzwyczajna Sejmowa Komisja do Zbadania Działalności Ministerstwa Spraw Wewnętrznych uznała Piotra Majchrzaka za ofiarę stanu wojennego.
Czytaj też:
Złota klatka w Arłamowie. Kulisy internowania Lecha WałęsyCzytaj też:
"Nie mogę się z Tobą pożegnać...". Uroczystości pogrzebowe Krzysztofa Kowalewskiego
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
