Lisiecki: Ludzi nie należy karać za pracę. Podnieśmy próg podatkowy

Lisiecki: Ludzi nie należy karać za pracę. Podnieśmy próg podatkowy

Dodano: 49
Paweł Lisiecki (PiS)
Paweł Lisiecki (PiS) / Źródło: PAP / Mateusz Marek
Uważam, że karanie ludzi za to, że ciężko pracują i zarabiają, jest nie na miejscu. I jest przeciwskuteczne. Owszem pada argument, że skoro ktoś zapłaci znacznie więcej, to ktoś inny, biedniejszy, znajdzie się w lepszej sytuacji. Nic bardziej mylnego – mówi portalowi DoRzeczy.pl Paweł Lisiecki, poseł Prawa i Sprawiedliwości.

Publicznie opowiada się Pan za tym, by podnieść próg podatkowy. Dlaczego?

Paweł Lisiecki: Jestem zdecydowanym zwolennikiem tego, by zmienić wyższy próg podatkowy i podnieść do 100 albo 110 tysięcy złotych rocznie. Wynika to z kilku powodów. Po pierwsze – od poprzedniej zmiany minęło już kilkanaście lat. W tym czasie pensje Polaków bardzo wzrosły, więc coraz więcej naszych rodaków wchodzi w ten drugi próg. Do tego – koszty życia także są wyższe. Dlatego ta dotychczasowa granica była zbyt niska. Wydaje się, że podniesienie tego progu należy rozpatrzyć. Zostało skierowane pismo do ministerstwa finansów w tej sprawie.

Z jakim skutkiem?

Na razie ministerstwo o miesiąc przełożyło ustosunkowanie się nasze do tej sprawy. Być może tę odpowiedź poznamy w trakcie publikacji Nowego Ładu. Wtedy też ma być zaprezentowany pomysł wyższej kwoty wolnej od podatku, ja ten pomysł gorąco popieram, ale w ślad za tym musi iść podwyższenie progu. Jeżeli zaprezentowane będzie tylko podwyższenie kwoty wolnej, to będzie źle. A może jednak rząd uzna, że lepszym rozwiązaniem jest jednak podniesienie drugiego progu podatkowego. Najlepiej, gdyby zaproponował oba te rozwiązania – i podniesienie kwoty wolnej, i drugiego progu.

Wśród lewicowych polityków i publicystów, ale też wśród sympatyków PiS z bardziej „socjalnego” źródła, pojawiają się pomysły, aby wprowadzić też trzeci próg podatkowy, dla najlepiej zarabiających. Czy byłby Pan zwolennikiem tego, aby na przykład podnieść kwotę wolną, drugi próg, a do tego wprowadzić jednak dodatkowy próg, trzeci?

Uważam, że karanie ludzi za to, że ciężko pracują i zarabiają, jest nie na miejscu. I jest przeciwskuteczne. Owszem pada argument, że skoro ktoś zapłaci znacznie więcej, to ktoś inny, biedniejszy, znajdzie się w lepszej sytuacji. Nic bardziej mylnego. Przede wszystkim pieniądze te nie trafiają do biednych, ale do państwa, które je rozdziela, a tu potrzeby są różne. Po drugie, to bogaci mają większą możliwość optymalizacji podatkowej, płacenie podatków poza granicami kraju. Jest to więc ganianie się w kółko. Nie wiem, czy państwo powinno się w coś takiego bawić.

Czytaj też:
Sondaż. Przedsiębiorcy ocenili system podatkowy

Źródło: DoRzeczy.pl
+
 49
Czytaj także