KrajZawracanie uwagi

Zawracanie uwagi

16 grudnia, Sejm. Marszałek Marek Kuchciński w otoczeniu posłów opozycji
16 grudnia, Sejm. Marszałek Marek Kuchciński w otoczeniu posłów opozycji / Źródło: Flickr/Platforma Obywatelska RP/CC BY-SA 2.0
Dodano 32
Nieodparcie co i raz przypomina mi się kluczowa scena z dramatu Andrzeja Trzebińskiego „Aby podnieść różę”: bohaterowie na jakimś dachu świata grają o wszystko – w ping ponga. I nagle ginie im piłeczka. Ale stawka gry jest tak wysoka, że przerwać nie można, więc grają dalej – bez piłeczki. Można? Jeśli się Państwu wydaje, że nie można, to zerknijcie z łaski swojej w media.

Można. Wystarczy, tak jak bohaterowie Trzebińskiego krzyczeć głośno: serwuję! Odbijam! Trafiłem, a pan nie zdołał odbić! Wcale nie, wyszła na aut!

Inna sprawa, jak śledzenie takiego meczu bez piłki może kogoś fascynować. Mnie za to płacą, więc ja sobie nie krzywduję, choć wolałbym żyć z komentowania czegoś innego. Ale nie przestaje mnie zdumiewać fakt, jak wielu ludzi zdaje się szczerze kibicować i śledzić lot piłeczki, której nie ma, a którą oni chcą widzieć akurat tam, gdzie ją chcą widzieć.

Pod względem komunikacji społecznej mamy dwa polityczne matriksy. Ten stworzony przez „opozycję totalną” jest o tyle wdzięczniejszy do obserwowania, że znacznie bardziej odkleja się od znamion realnej rzeczywistości. Obcowanie ze światem tefałenów, tokefemów i antypisowskich gazet przypomina wizytę w kinie. Na ekranie różni aktorzy mniej lub bardziej udolnie odgrywają Rejtana, krzycząc o reżimie, bolszewizmie i codziennie ogłaszając nowy koniec świata, krzycząc, że wszystkie instytucje państwa, odkąd ich stamtąd wykopano, są w ogóle nielegalne, rząd jest nielegalny, prezydent nielegalny, budżet, że to wszystko reżim, i że – co najśmieszniejsze – ten reżim nie ma żadnego poparcia i że wystarczy, że wreszcie rzucą wezwanie, a wyjdą na ulice miliony i powyrzucają znienawidzonych pisowców przez okna.

Totalna opozycja ma swoje totalnie opozycyjne media, które na człowieku spoza ich świata coraz bardziej sprawiają wrażenie gromady kompletnych świrów, nawet swoje pracownie „badanie opinii publicznej”, produkujące jakieś zupełnie wyssane z palca, ale zgodne z wytycznymi profile socjologiczne mające umocnić mieszkańców tego świata, że jest naprawdę tak, jak mu mówią i pokazują.

A gdy człowiek wyjdzie z tego kina i się rozejrzy – to cóż… Widzi, że ta piłeczka, która zdaniem „totalnej opozycji” została odbita, w istocie wpadła gdzie wpaść miała i punkty należą się stronie rządowej. Diagnoza rzeczywistości z jaką wygrał PiS ponad rok temu wybory generalnie się potwierdziła, zapowiedzi, które wtedy składał, okazały się możliwe do spełnienia i przyniosły z grubsza takie skutki, jakie zapowiadano, bynajmniej nie rujnując budżetu. Przeciwnie, agencje ratingowe, cokolwiek o tej instytucji uważać, wskazują na Polskę jako na kraj dla inwestorów wyjątkowo stabilny, Angela Merkel, mająca do załatwienia konkretne sprawy, spotykać się chce nie z „premierem cieniem” ani „liderem opozycji”, tylko z konkretnym prezesem PiS, z którym podobno „nikt nie chce rozmawiać”, zasiłki i transfery, póki co, zlikwidowały najgorsze społeczne patologie, a jakim kosztem, to się zobaczy nieprędko... I tak dalej.

Rzecz w tym, że ten normalny świat też ma swoje problemy. I politycy, którzy nim rządzą, starają się odwrócić od nich uwagę – a do tego celu świetnie im się przydają wariaci, którzy od rana do nocy przesiadując w tamtym świecie, miotani są paroksyzmami histerii toczącej się „walki o wolność”, która się wcale nigdzie poza ich chorą imaginacją nie toczy. Tych wariatów roztropność rządzących każe traktować ze śmiertelną powagą i pokazywać jako realne zagrożenie dla tego, co się udało osiągnąć i co może zostać osiągnięte w przyszłości, jeśli wobec zagrożenia okażemy czujność i dawać mu nieustanny odpór. Dlatego właśnie telewizja państwowa szybko wyprodukowała i pokaże jutro film dokumentalny pod tytułem „Pucz”, a nie pod tytułem „Ciamajdan”. Nie wynika to – podobnie jak i hodowanie pajaców w Sejmie, gdy wystarczyło wydać Straży Marszałkowskiej polecenie, nie, bynajmniej nie wyrzucenia ich siłą, tylko zwyczajnie niewpuszczania ponownie tych, którzy raz wyszli – z jakiejś łaskawości Jarosława Kaczyńskiego, tylko z wyrachowania. Przeciw wrogowi doszczętnie ośmieszonemu nie można skutecznie mobilizować własnych zwolenników, a poza tym wtedy może się pojawić inny wróg, poważny i tym samym trudniejszy do izolowania.

To nic nowego, oczywiście – scena polityczna odwróciła się i przeżywamy groteskową powtórkę z czasów Tuska, a raczej, nie tyle powtórkę, co po prostu ciąg dalszy, trwanie stanu, w którym debata publiczna jest nieustającym paroksyzmem. W tym sensie ci, którzy głoszą hasło „PiS – PO, jedno zło” i interpretują ping-pong bez piłeczki jako starcie nowej nomenklatury partyjnej ze starą mają dużo racji.

Na ich cześć przerwijmy na chwilę wywód publicystyczny i – proszę wstać – zaśpiewajmy znaną piosenkę śp. Jana Kaczmarka, a ściślej jej ostatnią, dopisaną przez artystę w ostatnich latach życia, zwrotkę:

Natura próżni nie uznaje,
Gdy się w naturze zrobi dziura
To się do dziury z dołu, z góry
Kolejna pcha nomenklatura
I gdyby w dziurze, wbrew naturze
Ustawić nomenklatur orszak
To zawsze wyjdzie, że ta nowa
Jest od poprzedniej jeszcze gorsza

Pero, pero-o-o, bilans wyjść musi na zero!
Pero, pero-o-o, bilans wyjść musi na zero.

Hm, tak. Przepraszam bardzo, ale musiałem – dziękuję, można siadać, wracamy do tematu. Otóż istnieją podobieństwa, ale nie tożsamość. Donaldowi Tuskowi odwracanie uwagi ogółu od biegu spraw służyło wyłącznie do tego, aby utrzymać popularność tak długo, jak długo będzie to niezbędne dla przesiadki do Brukseli i znalezienia się „daleko od tego całego syfu” – co, twierdzę, było jego z góry zamierzonym życiowym i politycznym celem. W wypadku Kaczyńskiego odwracanie uwagi jest raczej w duchu śp. Mazowieckiego i Geremka, którzy umyślili sobie, że przez Transformację Ustrojową trzeba Polaków przeprowadzić tak, jak chłop wyprowadza konia z płonącej stajni – coś zarzucić na łeb, bo jak głupie zwierzę zobaczy rzeczywistość, to będzie wierzgać, stawać dęba i opierać się. Więc „Jaro” straszy dziś Targowicą tak samo jak Targowica za swych rządów straszyła nim, żeby kupić czas – ale nie dla siebie, bo w przeciwieństwie do Tuska złotogłowia i limuzyny mu nie imponują i nie zamierza nigdzie się po nie wyprawiać. On ten czas kupuje dla Morawieckiego. Niech się ludziska skupiają na przygodach wyimaginowanej piłeczki, a za ich plecami ekipa PiS będzie w tym czasie meblować Polskę na lepsze. Kiedyś nadejdzie moment, by klasnąć w ręce i powiedzieć – dobra, a teraz patrzcie, jak dobrze się zrobiło.

Czyli po raz kolejny, przekonanie, że „dla Polaków można coś zrobić, z Polakami nic”. Nigdy nie przyniosło to dobrych skutków, i tym razem też się nie uda. Ale nie bardzo jest o tym z kim pogadać, bo wszyscy rajcują się pingpongiem i jedni oburzeni na drugich, że twierdzą, że piłeczka nie weszła, gdy oni widzą wyraźnie że weszła – albo odwrotnie.

Widzę jedną szansę. Sytuacja jest inna niż w czasach Tuska. Wtedy oligopol PO-PiS nie pozostawił w debacie politycznej miejsca na znaczącą trzecią siłę, która by mogła jej przywrócić racjonalność, bo emocje, do których się odwołał, były autentyczne i naprawdę silne. Z jednej strony – Smoleńsk. Smoleńsk był prawdziwy, tam naprawdę zginęło prawie stu wybitnych Polaków, i naprawdę Polska została upokorzona, przeczołgana i ośmieszona, pozwalając na „śledztwo” będące parodią śledztwa i kpiny w żywe oczy „nie oddamy wraku i czarnych skrzynek dopóki nie skończymy śledztwa, które dawno już wszystko wyjaśniło”. Z drugiej strony – autentyczna poprawa poziomu życia (odsyłam do statystyk ze swych „Myśli Nowoczesnego Endeka” – w ciągu pierwszych czterech lat po wejściu do UE w Polskę wsiąkł dodatkowy, piąty roczny budżet z unijnych dotacji i pieniędzy przysłanych do Polski przez pracujących na Zachodzie) i lęk, że Kaczyński, domagając się wyjaśnienia okoliczności śmierci brata, wywoła wojnę z Ruskim, Niemcami i wszystkimi dookoła i temu rodzącemu się ciepełku zagrozi.

Dziś takich emocji nie ma – „legalność” budżetu czy Trybunału, nie mówiąc o martyrologii posła Szczerby, nie są w stanie głębiej poruszyć nikogo poza partyjnymi szalikowcami. Dlatego mam nadzieję, że pole dla opozycji racjonalnej będzie się powiększać i do następnych wyborów uda się na nim postawić jakieś polityczne miasteczko dla „normalsów”.

/ Źródło: DoRzeczy.pl
/ kga
 32
  • To nie RUDY w Kosmisie, to ALEX ĆBŚ/ĆBŚi IP
    Eh, ten Rafał Z. drobny twórca S.F. (pewnie i naśladowca "Gwiezdnych Pługów" samego Stasia Lema) a "nie wie"(?!), i to "zupełnie"(?!), co było "grane" w tej czeskiej Epopei Kosmicznej, zapewne wyprawy na "Nubiru?":

    "RUDY i czterech Szlachciców, i Rozbitek"

    To nie "RUDY-Szarik", ani nie "Czterej Pancerni".

    1. To  RUDY "PIESEŁ": "ALEX" - rzecz jasna "Funkcjonariusz na czterech łapach" z  {Ć-Bi-Śi/Śi-Bi-Śi}, (jak serial "Sprawiedliwość na 18 kołach" swego czasu w TVP analogowej z hAmeryki), ten "Pieseł" - a broniący zaciekle:

    "Piłek, Lodów kręconych Savickich, Demokracji i Giętkich, Elastycznych, Przekrętów od Autostrad, już ci to - trasportujących przecie Kibiców na Igrzyska'12" za Donaldino Tyszkoszenki, i Schrecka MSWiA - Schettino z obecnej {Concordii- Platformy},czy i Finansowych "Invest" Inwestycji u "Plichtów"/"AmberGoldenów" - "Przedsiębiirców" - moim zdaniem (TU Olsztyńsko-Elbląsko-Trójmiejskich)..,(to tylko poszlaki obserwacyjne, wnioskowania)
    - - 
    2. A dzielny POLAK, mający zaczekać na Czterech Szlachciców w drodze powrotnej, z jakby "NUBIRU" ma stawić dzielnie czoło, zjawisku:

    THERMO-PROOSZNI.

    No, przecie, i Czech to wie, źe:

    "POLAK POTRAFI" - zawsze i wszędzie.

    3. POsłowie: Psa Alexa, Czterech Szlachciców, wyprawy na "NUBIRU?", czy zjawiska "THERMO-PROOSZNI":

    Powtórzyć trza zasadniczą różnicę pomiędzy prezydentem Vaclavem Havlem - a "Wielkim Trojmiejskim Elektrykiem" - "NEBEL-Elektrykiem" - {Bolkiem-Lechem-Telesforem}, pokrętnym {SMOKIEM-MEDIALNYM-Przeniewiercą}.

    Różnicę pomiędzy:

    A) Vaclavem Havlem - człowiekiem wykształconym, perfekcjonistą i w życiu osobistym, jak i zawodowym (to nawiasem powiedziawszy, jak wieść ponoć charakterologiczna, osobowościowa o Havlu niesie), a który zlikwidował zwyczajnie fasady/resztki służb postkomunistycznych w Czeskiej Republice,
    a:
    B) Lechem-Bolkiem Trójmiejskim, który i wczoraj dał, nawiasem, kolejną próbkę "swoich medialnych moźliwości" - tzw. "medialnej komunikacji ze Społeczeństwem", "kłamcą-akumulatorowcem", wciąż na POstronkach zakukisowych Agentur, w tym Agentury PRLu i postPRLu. I tylko nie wiadomo było, czy tenże SMOG-MEDIALNY, nie wybuchnie naglem, całą swoją butą, na pobliskiego historyka Paczkowskiego, który mimo "wynurzeń elektrycznych" o "niewinności", wciąż czujnie powtarzał:"Panie Lechu, był pan [mimo wszystko] przez lata niekwestionowanym liderem".

    "Szkoda gadać..." lepiej w to miejsce lepiej wrzucić na głośnym podkładzie coś radia Wa-wa, albo SANYO-ESKA-BARROS, z Zagłębia "Stoczniowców".
    - - -
    Kłaniają się i oolatach wielu "Trójmiejskiemu Elektrykowi" "Numerki Dyplomatyczne" pewnych Notabli, od nadzoru "Przemian Demokratycznych w Terenie". Dotąd myślałem, że to "Numerki Dyplmt." spod "Tannerbrrga" - "Torunii, czy Bydgoszczy" z dzisiejszego Kujawsko-Pomorskiego(?!), albo i spod samej Wa-wy. Choć, akurat w "Tym Terenie" najlepsze połączenia komunikacyjne "wszelkie" miała "TA Okolica" Studiów Stacjonarnych Zamiejscowych - akurat z Trójmiastem.
    - - -
    A "Nebel-Elektryk" - coraz bardziej "rumienszy", LICA jego rumienieją z Konferencji, na Konferencję, nawet bez taktownego udziału dr Cenckiewicza.
    (Yhm, wtedy ludzie mają okazję zapytać "Nebel-Elektryka" o różne "rzeczy Jego zdaniem Demokracji w Polsce" - w bardziej nieformalny sposób..)
    Dodaj odpowiedź 0 5
      Odpowiedzi: 0
    • zawracanie głowy IP
      ".....a za ich plecami ekipa PiS będzie w tym czasie meblować Polskę na lepsze. Kiedyś nadejdzie moment, by klasnąć w ręce i powiedzieć – dobra, a teraz patrzcie, jak dobrze się zrobiło....". Oto jedno ze sformułowań Rafała Cia-magistra Ziemkiewicza, charakterystyczne dla człowieka naiwnego (albo cynicznego), który próbuje wmówić (w sobie tylko wiadomym celu) wszystkim innym naiwnym, że wszystko robi się samo z siebie i na dodatek nic nie kosztuje. "Meblowanie" przez PIS Polski okaże się tak kosztowne, że nie wystarczy już na kupienie "mieszkania". Jeżeli PIS chce sobie eksperymentować to niech wyjedzie z panem Rafałem do SAN ESCOBAR i tam sobie robi doświadczenia na tubylcach.
      Dodaj odpowiedź 6 10
        Odpowiedzi: 0
      • Jacek IP
        Kocham Pana Panie Ziółku. Myślę, że byłby Pan dobrym premierem jeśli zabraknie już Pana Kaczyńskiego w polityce. Ale dopóki on jest to ja jestem za PIS :)
        Dodaj odpowiedź 9 6
          Odpowiedzi: 0
        • assas IP
          Gdzie jest ta Pańska Endecja, cały czas się pytam?
          Dodaj odpowiedź 6 1
            Odpowiedzi: 0
          • mhhhm IP
            Niewątpliwie jest potencjał dla normalnej opozycji - można go nawet oszacować gdzieś w okolicach wyniku Kukiza w wyborach prezydenckich. Fakt, że Kukiz się mocno trzyma pokazuje, że proces erozji sceny politycznej szczególnie po stronie PO jest nieodwracalny. Jest tylko kwestia alternatywy - wtedy PO skończy jak SLD pytanie kto zagospodaruje ten labilny elektorat czy znowu przed wyborami nie wyskoczy jakiś diabeł z pudełka i nie zgarnie niezłej puli.
            Dodaj odpowiedź 19 3
              Odpowiedzi: 0
            • Blabla IP
              Co u cholery przyczepili się do tego Misiewicza, chłopak pracuje w tym MON czy tam w jakiś spółkach - ktoś musi pracować i brać odpowiedzialność. Lepszy ten Misiewicz niż platformiane Misiaki, które obsiadły stocznie i inne zmuszane do bankructwa spółki ze swoimi "usługami szkoleniowymi" i innymi wałami za miliony. Misiewicz pracuje normalnie za parę tysi, a niech mu nawet będzie paręnaście.
              Dodaj odpowiedź 18 5
                Odpowiedzi: 0
              • zgred IP
                Szanowny Panie. Twierdzisz Pan, że jesteś komentatorem i za to Ci płacą - super. Pytanie mam - kiedy, chociaż raz, napiszesz Pan coś krytycznego o Kukiz15 ? Albo jest to Ruch (partia) idealna, albo Pana obiektywizm g-wno jest wart. Z wyrazami szacunku.
                Dodaj odpowiedź 12 5
                  Odpowiedzi: 0
                • Praga IP
                  Panie Redaktorze, litości! Mechanizmy Pan opisuje trafnie, ale porównanie Kaczyńskiego z Tuskiem jest grubą przesadą. Kaczor używa granatów dymnych, ale , że nam worek na łeb nałożył??? W Kukiz15, których Pan lobbuje, nie mają demokratycznych procedur wyborów wewnętrznych, wszytko jest oparte na liderze, a cały program- władza w ręce ludu. Nie czuje Pan, dyskretnej woni lanserki?
                  Dodaj odpowiedź 18 6
                    Odpowiedzi: 0
                  • coltpis IP
                    @czarnyopal
                    a co powiesz o Macierewiczu, Błaszczaku, Ziobro i Waszczykowskim ??
                    Dodaj odpowiedź 4 25
                      Odpowiedzi: 0
                    • czarnyopal IP
                      Ponoć nie można mieć wszystkiego, każdy chciałby być młody, piękny i bogaty, wszyscy chyba wiedzą że jest to bardzo rzadki przypadek. Po tym co nie tak dawno jeszcze prezentowała nam obecna "totalna opozycja" to co mamy obecnie bardzo zbliżone do normalności może wręcz szokować, trzeba się przyzwyczaić. Być może jak już mamy w miarę rozsądną ekipę rządzącą, należy poczekać na w miarę normalną, merytoryczną opozycję, jak długo ano zobaczymy.
                      Dodaj odpowiedź 25 1
                        Odpowiedzi: 0
                      • ADruch IP
                        Widzę gościa, który nagle zaczyna coś przemyśliwać?? Ale nie ma mediów anty pisowskich. Są media pro Pisowskie takie jak "Do Rzeczy" inne oraz tzw. media "reżimowe" TVP i radio z różnymi szyldami które nie mają nic wspólnego z obiektywnością - tylko plują! Pozostałe nazwałbym bardziej obiektywnymi ze swoimi indywidualnymi sympatiami. Teraz kłania się nam pojęcie widzenia rzeczywistości taka jak jest??. Jedni mówią przestępstwie popełnianym przez posłów opozycji w sejmie nie zauważając, że w ogóle nie wiemy nic o tym budżecie ponieważ, nie było debaty nad nim i posłowie opozycji nie mieli możliwości zgodnie z prawem debatować nad tym budżetem i głosować?. Nie ma wiedzy kto głosował za i kto przeciw, w bandycki sposób przekształcono spotkanie opłatkowe w warcholski sejm!!!o jest dopiero złamanie prawa!! Czy z tych opluwaczy redaktorów tutaj, ktoś wykazał się wiedzą praktyczną na temat budżetu? Oprócz tego, że wydatki będą większe?
                        Dodaj odpowiedź 8 39
                          Odpowiedzi: 0
                        • 14141 IP
                          Dodaj odpowiedź 0 4
                            Odpowiedzi: 0
                          • tomo1958 IP
                            Ziemkiewicz uparcie za a nawet przeciw, jak PIS oddawał władzę dziura budżetowa wynosiła 16 mld, platfusy po ośmiu latach dobili do prawie 60 mld i gdyby nie zajumali 150 mld z OFE to by nie zamknęli budżetu i na dodatek zostawili dług publiczny ok biliona nie mówiąc o zagranicznym, PIS po roku zbilansował budżet i jeszcze dał ludziom 12 mld i o czym tu mowa Panie Ziemkiewicz fakty głupku fakty a nie gdybanie.
                            Dodaj odpowiedź 32 11
                              Odpowiedzi: 1
                            • 145111 IP
                              Dodaj odpowiedź 0 4
                                Odpowiedzi: 0
                              • Mycha IP
                                ".. i tym razem też się nie uda." Wróżbita z Pana czy maruda? I to przekonanie, że wszystko co się dzieje to tylko ułuda. Ja spokojnie będę czekała na skutki rządów PiS z cierpliwością Chińczyka, choć z mej natury ta cecha nie wynika, i tylko z powodów poglądowych nie będę ich krytykowała a tym samym utrudniała i zniechęcała oraz argumenty liberałom-aferałom dawała. Ale dobra. Opozycję racjonalną stwarzajcie, do swych racji ludzi przekonajcie, wokół siebie ich zbierajcie, o wejście do Sejmu się starajcie. Zastąpcie tych liber-lewackich szkodników i euro-najemników, którzy od lat w nim zasiadają i tylko o własne i obce interesy dbają. Wrogami wewnętrznymi bywają. I Pan wszak wiesz, że wyborcy którzy tylko jeden głos mają postawią na tych, którym szanse wygranej dają.
                                Dodaj odpowiedź 31 2
                                  Odpowiedzi: 0

                                Czytaj także