Immunitet szefa NIK. Banaś opuścił posiedzenie sejmowej komisji

Immunitet szefa NIK. Banaś opuścił posiedzenie sejmowej komisji

Dodano: 10
Marian Banaś
Marian Banaś / Źródło: PAP / Leszek Szymański
Szef Najwyższej Izby Kontroli twierdzi, że wniosek o uchylenie mu immunitetu został złożony przez osobę nieupoważnioną. Po wygłoszenie oświadczenia przez adwokata, Banaś opuścił posiedzenie sejmowej komisji.

We wtorek na posiedzeniu sejmowej Komisji Regulaminowej, Spraw Poselskich i Immunitetowych posłowie zajmują się rozpatrzeniem wniosku o uchylenie immunitetu Marianowi Banasiowi. Szef NIK, który stawił się przed posłami, twierdzi jednak, że dokument nie powinien być przedmiotem dyskusji, ponieważ został złożony przez zastępcę Prokuratora Generalnego, co stoi w sprzeczności z zapisami ustawy o Najwyższej Izbie Kontroli.

Śledczy zarzucają szefowi NIK świadome unikanie płacenia podatków. W poniedziałek do mediów wyciekł raport CBA i prokuratury zawierający opis zarzucanych Banasiowi czynów.

Nieprawidłowy wniosek

– W imieniu pana prezesa Mariana Banasia chcę powiedzieć, że wniosek [o uchylenie immunitetu] został przedłożony przez osobę nieuprawnioną – stwierdził mecenas Marek Chmaj, pełnomocnik Banasia.

– Równie dobrze ten wniosek mógł być złożony przez którąkolwiek z osoby tutaj obecnych. Ustawa o NIK bardzo precyzyjnie wskazuje, że ten wniosek ws. uchylenia immunitetu składa się za pośrednictwem prokuratora generalnego, chyba że prokurator generalny upoważni w formie zarządzenia swojego zastępcę. Złożył wniosek zastępca, nie dołączył stosowanego upoważnienia w formie zarządzenia – dodał adwokat.

Jego zdaniem dalsze procedowanie wniosku o uchylenie immunitetu prezesowi NIK podczas wtorkowego posiedzenia komisji jest pozbawione podstaw prawnych. Adwokat złożył w tej sprawie stosowne pismo do marszałek Sejmu Elżbiety Witek.

Dalsze kroki

– Procedura jest następująca. Pani marszałek winna zwrócić wniosek do prokuratora generalnego, ponieważ prokurator generalny na obecnym etapie sam z siebie nie może konwalidować czyli uzdrowić tego wniosku. Następnie w ciągu 14 dni prokurator generalny wady formalne usuwa, składa po raz kolejny i wtedy na posiedzeniu komisji pan prezes Banaś będzie brał czynny udział – twierdzi Marek Chmaj.

Po tych słowach głos zabrał Marian Banaś.

– W tej sytuacji, w tych okolicznościach chcę powiedzieć, że moja obecność w tej chwili jest nieuzasadniona i bardzo dziękuję, z panem mecenasem wychodzimy – stwierdził szef NIK, po czym wraz ze swoim adwokatem opuścili salę.

Czytaj też:
Banaś spotka się z Kukizem. Zaskakujące doniesienia
Czytaj też:
Banaś: Mam dużą wiedzę na temat różnych nieprawidłowości. Mogę nią służyć

Źródło: 300polityka.pl
 10
Czytaj także