Morawiecki: Polska ma znacznie dłuższą tradycję demokratyzmu. Nie potrzebuje pouczeń Zachodu

Morawiecki: Polska ma znacznie dłuższą tradycję demokratyzmu. Nie potrzebuje pouczeń Zachodu

Dodano: 20
Premier Mateusz Morawiecki podczas spotkania rocznicowego. Obchody 41. rocznicy podpisania Porozumień Sierpniowych. Gdańsk, 31.08.2021
Premier Mateusz Morawiecki podczas spotkania rocznicowego. Obchody 41. rocznicy podpisania Porozumień Sierpniowych. Gdańsk, 31.08.2021 / Źródło: PAP / Adam Warżawa
Nikt nie będzie nas pouczał czym jest demokracja i praworządność, gdyż Polska ma bardzo długą i szlachetną historię walki z wszelkiego rodzaju totalitaryzmami i despotami – pisze premier Mateusz Morawiecki.

Komisarz UE ds. gospodarki Paolo Gentiloni twierdzi, że Polska może nie otrzymać środków z funduszu przeznaczonego na odbudowę gospodarek po epidemii koronawirusa, ponieważ nie spełnia unijnych wymogów dotyczących praworządności. Jego zapowiedź wywołała prawdziwą medialną burzę.

Premier Morawiecki: Polska nie potrzebuje pouczeń

Szef rządu zamieścił na Facebooku post, w którym jasno zaznaczył, że Polska nie potrzebuje pouczeń ze strony zachodnich sąsiadów w kwestii demokracji i praworządności. Wskazał przyczyny takiego stanu rzeczy.

„Walczyliśmy o praworządność i demokrację podczas strasznych lat komunizmu, ale mamy znacznie dłuższą tradycję demokratyzmu i nie chcemy być pouczani przez nikogo z Europy Zachodniej, czym jest demokracja, czym jest praworządność, ponieważ wiemy to najlepiej” – napisał w mediach społecznościowych Mateusz Morawiecki.

facebook

Kaleta: To nie spór prawny. Niemcy chcą powrotu Tuska

O istocie sporu ws. praworządności mówił z kolei na antenie TVP Info wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta.

Kaleta przypomniał, że według Unii Europejskiej w Polsce źle się powołuje sędziów Sądu Najwyższego. – To niewłaściwe powołanie sędziów po reformie polega na tym, że powołujemy ich jak w Hiszpanii, a nie tak jak dotychczas, że sędziowie sami wskazywali, kto ma być sędzią – tworzyli państwo w państwie. Polska zdecydowała się na reformę, że będziemy robili tak jak w Hiszpanii. Czyli sędziowie będą delegowani przez parlament – powiedział, dodając, że parlament wybierają wybory, więc jest to rozwiązanie demokratyczne.

– W Niemczech natomiast sędziów Sądu Najwyższego powołują bezpośrednio politycy. Nie żadni sędziowie. Cała ta kanonada na Polskę, te błagania opozycji przypominające późny osiemnasty wiek, żeby interweniować wobec Polski, to jest wszystko pic. Z prawem to nie ma nic wspólnego – mówił poseł Solidarnej Polski.

– Na czym polega problem z tą mityczną praworządnością? My mamy standardy podobne jak inne państwa UE. Na bazie prawa nie ma nam co zarzucić, ale realizowany jest plan polityczny. Polega on na tym, że Niemcy i Bruksela nigdy nie dadzą spokoju, dopóki w Polsce nie będzie takiego rządu, jaki sobie życzą. Chcą rządu Donalda Tuska – powiedział Kaleta.

Czytaj też:
Wyższość prawa polskiego czy unijnego? Gawkowski: Niech premier wycofa wniosek do TK
Czytaj też:
Szydło: Otwarty, bezprecedensowy nacisk na Polskę

Źródło: Facebook / DoRzeczy.pl/ Twitter/ TVP Info
 20
Czytaj także