Republikanin w wywiadzie dla telewizji NBC News przekazał, że planuje odbyć rozmowę z Władimirem Putinem już w nadchodzącym tygodniu.
Trump broni Zełenskiego. Ultimatum dla Putina
Trump zapowiedział, że nałoży dodatkowe cła na Rosję w wysokości od 25 proc. do 50 proc. na całą rosyjską ropę naftową, jeśli uzna, że Kreml stoi na drodze jego wysiłków na rzecz zakończenia wojny na Ukrainie.
Donald Trump wystąpił również w obronie Wołodymyra Zełenskiego, podkreślając, że był bardzo zły i "wkurzony", gdy Władimir Putin podważył wiarygodność ukraińskiego prezydenta.
Prezydent USA zaznaczył, że komentarze Putina pod adresem Zełenskiego "nie szły w dobrym kierunku".
Stanowcze słowa prezydenta USA o Grenlandii
W równie stanowczy sposób Trump wypowiadał się, w tej samej rozmowie, o Grenlandii.
– Będziemy mieć Grenlandię. Tak. Na 100 proc. – powiedział amerykański przywódca.
Odnosząc się do wypowiedzi J.D. Vance’a, który przyznał, że nie sądzi, by użycie siły było konieczne do przejęcia Grenlandii, Trump zaznaczył: "Nigdy nie wykluczam użycia siły wojskowej. Ale myślę, że są duże szanse, że uda się nam to bez niej".
Jednocześnie prezydent Stanów Zjednoczonych skrytykował władze Danii za rzekome zaniedbywanie inwestycji obronnych na wyspie. Trump zaproponował również objęcie Grenlandii "parasolem bezpieczeństwa" w miejsce Danii.
W piątek na Grenlandię przybył J.D. Vance w towarzystwie swojej żony Ushy. Wiceprezydent USA powtórzył stanowisko Donalda Trumpa dot. wyspy oraz skrytykował europejskich partnerów. Vance odwiedził amerykańską bazę lotniczą Thule (Pituffik), która jest najbardziej wysuniętą na północ instalacją wojskową US Army.
Wiceprezydent przekonywał, że Stany Zjednoczone muszą w pełni kontrolować największą wyspę świata, ponieważ "sojusznicy w Europie nie nadążają z zapewnieniem bezpieczeństwa Grenlandii". Jego zdaniem wyspa jest teraz mniej bezpieczna niż była 30 lat temu. – Wiadomość, którą mamy dla Danii, brzmi: "Nie zrobiliście dobrej roboty dla Grenlandczyków" – powiedział J.D. Vance, cytowany przez CBS News. – Rosja i Chiny zaczynają interesować się na poważnie Arktyką. Tymczasem w Grenlandii widać brak inwestycji w bezpieczeństwo. To się musi zmienić. Polityka Stanów Zjednoczonych zakłada, że to się zmieni – wskazał.
Czytaj też:
Nowa wersja umowy Ukraina-USA. Zełenski potwierdzaCzytaj też:
KE reaguje na propozycję Putina. "Jest zbrodniarzem wojennym"