Wypadek premier Szydło. BOR wydał komunikat

Wypadek premier Szydło. BOR wydał komunikat

Dodano: 
Rozbity samochód rządowy odwożony na lawecie
Rozbity samochód rządowy odwożony na lawecie Źródło: PAP / Jacek Bednarczyk
W związku z licznymi spekulacjami medialnymi dot. wypadku premier Szydło, Biuro Ochrony Rządu wydało specjalny komunikat, w którym poinformowano, że funkcjonariusz prowadzący limuzynę szefowej rządu rozpoczął kierowanie pojazdem ok. godziny 18.00.

Do wypadku z udziałem premier Beaty Szydło doszło w piątek. Obecnie szefowa rządu przebywa w Wojskowym Instytucie Medycznym w Warszawie. Rzecznik rządu Rafał Bochenek poinformował, że premier znajduje się pod opieką lekarzy i przechodzi rehabilitację. Choć jej stan jest stabilny, szefowa rządu musi jeszcze pozostać w szpitalu.

BOR podkreślił w komunikacie, że funkcjonariusz prowadził samochód premier ok. jednej godziny, a na miejsce rozpoczęcia pracy - Lotnisko Kraków-Balice - został przewieziony. „Wyjazd z garażu BOR nastąpił o godz. 7.29 co zostało potwierdzone stosownym meldunkiem do Oficera Operacyjnego BOR. Czas wyjazdu dostosowany był do pierwotnego planu lotu Prezes Rady Ministrów. Przylot do Krakowa miał bowiem nastąpić około godz. 15.00. Nie jest przy tym prawdą, że funkcjonariusz, o którym mowa, był pasażerem lawety - był pasażerem innego pojazdu przemieszczającego się do Krakowa” – czytamy.

„Formacja podtrzymuje stanowisko, że nieprawdą jest, iż trzech kierowców samochodów głównych miało w dniu 10 lutego wolne. Nie jest prawdą, że poza trzema funkcjonariuszami prowadzącymi z reguły limuzynę Premier na trzech zmianach, nie ma czwartego o zbliżonym doświadczeniu do nich. W każdej zmianie kierowców znajduje się dwóch - trzech kierowców o porównywalnym doświadczeniu” – brzmi dalsza część komunikatu.

Czytaj też:
Wypadek kolumny rządowej. Beatę Szydło chronił bohater z Iraku


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Źródło: DoRzeczy.pl / Biuro Ochrony Rządu
Czytaj także