To nie pierwsze pogróżki, jakie otrzymała Dziuk. Tym razem posłanka PiS zaniepokoiła się, gdy w anonimie wspomniano o jej rodzinie. "Dokonujemy rozpoznania waszych rodzin. Po wejściu w życie ustawy podejmiemy się likwidacji waszych najbliższych. Będziemy likwidować Waszych synów, córki, wnuki i wnuczki. Mamy dużo czasu na wykonanie rozpoznania - rozpoczniemy od osób najsłabszych - ponieważ to jest najłatwiejsze. Mamy do wybory około 300 rodzin parlamentarzystów PiS. Nie jesteście w stanie wszystkich ochronić" – czytamy.
Obecnie trwa postępowanie policji w tej sprawie. Wiadomo jedynie, że anonimy wysłano z poczty w Tarnowskich Górach. – Do różnego rodzaju pogróżek, np. w internecie, jestem już wręcz przyzwyczajona. Sprawę policji zgłosiłam dopiero teraz, bo po raz pierwszy zagrożono mojej rodzinie. Moja córka ma wrażenie, że ktoś ją śledził – powiedziała posłanka.
