Awanturujący się pasażer pociągu Intercity z Karkowa Głównego do Kołobrzegu twierdził, że ma przy sobie bombę i zamierza ją wysadzić. Ruch pociągów został wstrzymany, a sprawą musiały zająć się służby, które szybko zweryfikowały, że alarm jest fałszywy.
Pociąg stanął w środku nocy w Nowym Dworze Mazowieckim, do ruchu wrócił dopiero o 6 rano. 450 pasażerów zostało ewakuowanych, a służby zajęły się przeszukiwaniem składu.
40-latek, który wszczął alarm, został aresztowany. Policja czeka na wyniki badań jego krwi, żeby dowiedzieć się czy był pod wpływem alkoholu lub środków odużających. Prawdopodobnie usłyszy zarzut wywołania fałszywego alarmu bombowego.
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
Źródło: RMF 24
