Na nośnikach znajduje się m.in. cała korespondencja mejlowa Marcina i Katarzyny P. oraz wszystkich pracowników spółki, programy do obsługi księgowo-finansowej, a także dane osobowe tysięcy klientów Amber Gold. W 2012 roku pliki skopiowała ABW i przekazała prokuraturze.
Sprawa zaginięcia dysków wyszła na jaw po tym, jak obrońca Katarzyny P. – adwokat Anna Żurawska, zażądała wglądu w dane źródłowe, które powinny znajdować się na nośnikach. Rzecznik łódzkiej prokuratury Krzysztof Kopania powiedział, że dyski na pewno przekazano do gdańskiego sądu wraz z aktem oskarżenia. – Znajdowały się w dwóch kartonach, zapakowanych dodatkowo w jeden zbiorczy karton. Przed ich spakowaniem i wysyłką nośniki zostały przeliczone i potwierdzono ich zgodność z opisem nośników zawartych w wykazie – wyjaśnił.
Czytaj też:
Afera Amber Gold. Zaginęły dyski z najważniejszymi dowodami, szuka ich sąd
