W czwartek, po godzinie 18, doszło do uszkodzenia podczas samolotu transportowego Casa. Samolot ten, jak potwierdził MON, nie należy do Polski. W wyniku incydentu zablokowany został jeden z pasów startowych. Obsługa lotniska szybko jednak uporała się z problemem i maszyna niedługo po godzinie 19 została odholowana z pasa startowego.
Nie wiadomo jak poważne są uszkodzenia maszyny, ale świadkowie twierdzą, że podczas lądowania zapalił się podwozie samolotu. Wiadomo, że nikomu nic się nie stało.
"Droga startowa na której lądował samolot została sprawdzona. Nie ma żadnych uszkodzeń" – podały służby lotniska i już wczoraj wieczorem pas został udostępniony dla innych maszyn.
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
