Zniknie miasteczko przed Sądem Najwyższym

Zniknie miasteczko przed Sądem Najwyższym

Dodano: 
fot. zdjęcie ilustracyjne
fot. zdjęcie ilustracyjne Źródło: PAP / Rafał Guz
Na prośbę Biura Ochrony Rządu, warszawski ratusz nie przedłużył zgody na trwanie protestu przed Sądem Najwyższym na Placu Krasińskim –  podało Radio ZET.

Przed gmachem Sądu Najwyższego trwa protest organizowany przez Niezłomnych Adama Słomki, do których dołączyli działacze Ruchu Kontroli Wyborów i Solidarni 2010. Pierwotnie protest przed sądem miał trwać do momentu wypuszczenia z więzienia Zygmunta Miernika. Miernik, skazany na 10 miesięcy więzienia za rzucenie tortem w sędzię decydującą ws. zawieszenia procesu Czesława Kiszczaka, został zwolniony z więzienia w styczniu tego roku.

Protest jednak trwa, a pod siedzibą sądu widać transparenty z hasłami "Polskie, sprzedajne, brudne sądy – skorumpowane mafijne", "Żądamy lustracji resortowego sądownictwa","Sądownictwo w naszym kraju to zorganizowana grupa przestępcza".

Decyzja warszawskiego ratusza ma prawdopodobnie związek z przyszłotygodniową wizytą amerykańskiego prezydenta Donalda Trumpa w Polsce. Polityk bowiem w ramach swojej wizyty ma m.in. przemawiać na Placu Krasińskich. Jak podało Radio ZET decyzja władz warszawy ma wynikać z prośby Biura Ochrony Rządu.


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Źródło: X / Radio ZET
Czytaj także