Wojciechowski był za odebraniem funduszy Węgrom. Teraz wyjaśnia powód

Wojciechowski był za odebraniem funduszy Węgrom. Teraz wyjaśnia powód

Dodano: 68
Janusz Wojciechowski, komisarz UE ds. rolnictwa
Janusz Wojciechowski, komisarz UE ds. rolnictwa Źródło: PAP/EPA / STEPHANIE LECOCQ/ POOL
Polski komisarz, Janusz Wojciechowski, poparł decyzję KE o zawieszeniu 65 proc. funduszy UE dla Węgier. Wyjaśnia, dlaczego postąpił w ten sposób.

Komisja Europejska wydała zalecenie pozbawienia Węgier części należnych środków unijnych. Decyzja zapadła jednogłośnie. Bruksela zarzuca Viktorowi Orbanowi nieprawidłowości w dysponowaniu wspólnotowymi pieniędzmi. Niedzielna decyzja KE jest tylko rekomendacją. Ostateczne zdanie w tej sprawie ma Rada Europejska. Jeśli większość państw członkowskich zdecyduje się pozbawić Węgier części środków, będzie to bezprecedensowa w historii UE decyzja.

Decyzja jednogłośna. Wojciechowski wyjaśnia

Decyzja unijnych komisarzy została podjęta jednomyślnie, co oznacza, że "za" był również polski komisarz Janusz Wojciechowski. Komisarz ds. rolnictwa tłumaczy, że jego stanowisko było takie samo, jak komisarza z Węgier.

"W kwestii wniosku dot. Węgier: 1. Moje stanowisko w tej sprawie nie różniło się od stanowiska komisarza z Węgier. 2. Węgry współpracują z KE nad rozwiązaniem tej sprawy, perspektywy są optymistyczne. 3. Nie ma analogii między sytuacją Polski i wnioskiem dotyczącym Węgier" – przekonuje Wojciechowski we wpisie w mediach społecznościowych.

twitter

Dalsze wyjaśnienia można znaleźć w odpowiedziach komisarza na tweety, jakie pojawiły się po wpisem. "Skomentowałbym, ale sam siebie powstrzymam" – napisał szczeciński radny z Solidarnej Polski Dariusz Matecki. Wojciechowski odparł: "Niech Pan się nie powstrzymuje i skomentuje, bardzo jestem ciekaw pańskiego komentarza. Powinienem być w KE bardziej węgierski od samych Węgrów czy może jednak niekoniecznie?".

Jeden z anonimowych internautów stwierdził z kolei: "Spokojnie, czekamy na rozwój wypadków, co nagle to po diable. Problem polega na tym, żeby nie tworzyć precedensu, w następnej kolejności jesteśmy my". Polski komisarz zapewnił, że nie ma takich obaw: "Nie, właśnie nie, casus węgierski dokładnie zaprzecza temu, że następni my, bo ogranicza zasadę warunkowości do kwestii rzetelności finansowej, dokładnie tak, jak Polska chciała".

Jak zagłosuje Polska w RE?

W niedzielę premier Mateusz Morawiecki przebywał z wizytą w kilku miejscowościach w Polsce. Podczas jednej z konferencji prasowych szef rządu został zapytany o to, jak zachowa się Polska w przypadku głosowania dotyczącego Węgier. Premier jednoznacznie wskazał, że polska delegacja nie poprze zaproponowanych przez KE rekomendacji.

– Polska będzie z całą mocą przeciwstawiała się jakimkolwiek działaniom instytucji europejskich, które mają zamiar pozbawić środków jakiekolwiek kraje członkowskie – stwierdził szef rządu.

– KE przyznaje, że nie ma powodu, by wszczynać przeciwko Polsce procedurę warunkowości. To dobra wiadomość. Podkreślam, że nie tylko nie ma powodu pozbawiać Polskę środków, ale spodziewam się, że na przełomie tego roku również nowe środki z nowej perspektywy unijnej zastaną przekazane – dodał Morawiecki.

Czytaj też:
Polska bez unijnych środków? Jourova zabrała głos

Źródło: Twitter / DoRzeczy.pl/TVP Info
 68
Czytaj także