3 mln euro rocznie dla nowego trenera? "Przestrzelona kwota"

3 mln euro rocznie dla nowego trenera? "Przestrzelona kwota"

Dodano: 16
Trener piłkarskiej reprezentacji Polski Fernando Santos (L) i prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej Cezary Kulesza
Trener piłkarskiej reprezentacji Polski Fernando Santos (L) i prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej Cezary Kulesza Źródło: PAP / Leszek Szymański
W mediach pojawiła się informacja, że nowy trener reprezentacji ma zarabiać 3 mln euro rocznie. PZPN dementuje te rewelacje.

We wtorek na konferencji prasowej na Stadionie PGE Narodowym w Warszawie prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej Cezary Kulesza przedstawił nowego selekcjonera reprezentacji Polski w piłce nożnej. Już od poniedziałku wiadomo było, że zostanie nim 68-letni Fernando Santos, który ostatnio pracował z kadrą Portugalii, zaś wcześniej prowadził Grecję.

– Poświęciliśmy dużo pracy, bo wybór był trudny, ale doszliśmy do celu. Stać nas na wybór najlepszego możliwego selekcjonera. Zależało nam na tym, żeby trener miał doświadczenie, żeby nie musiał się uczyć. Potrzebna była charyzma, doświadczenie i sukcesy. Dlatego postawiliśmy na Fernando Santosa – powiedział szef PZPN.

Szczegóły kontraktu i burza wokół zarobków selekcjonera

Sekretarz Generalny PZPN Łukasz Wachowski opowiedział mediom o szczegółach kontraktu zawartego z Portugalczykiem. –Zawiera dwa cykle eliminacyjne, które nierozerwalnie się ze sobą wiążą, a w międzyczasie jest jeszcze Liga Narodów. Trener będzie miał też dodatkowe obowiązki, dotyczące szkolenia utalentowanych zawodników i tworzenia indywidualnych ścieżek rozwoju piłkarzy, którzy predestynują do gry w reprezentacji – oświadczył. – Jest to projekt wieloletni, ale mamy w nim strefy buforowe, w których przy niespełnieniu się pewnych warunków możemy rozmawiać o rozstaniu – dodał

– Przy takich negocjacjach najważniejsze jest ustalenie warunków brzegowych. Musimy wiedzieć, ile możemy "dać" selekcjonerowi – nie chodzi tutaj o pieniądze. Kiedy one zostaną wytyczone, sprawa staje się dość prosta – pozostaje praca legislacyjna, przygotowanie kontraktu. Kilka dni pracy po 12 godzin dziennie i wszystko jest zrobione – tłumaczył.

Wachowski zdementował również doniesienia, jakoby Fernando Santos miał zarabiać w Polsce 3 mln euro za rok pracy. – Przestrzeń medialna żyje swoim życiem. To bardzo wysokie kwoty i zostały mocno "przestrzelone". Ja patrzę na cały sztab szkoleniowy. Ta kwota nie jest aż tak wysoka – zapewnia działacz.

Czytaj też:
Współpraca Orlenu z PZPN. Jest decyzja

Źródło: Twitter / PR24/TVP Sport
 16
Czytaj także