Osoby uczniowskie, czyli genderowa nowomowa

Osoby uczniowskie, czyli genderowa nowomowa

Dodano: 
"Język inkluzywny". Zdj. ilustr.
"Język inkluzywny". Zdj. ilustr. Źródło: Pixabay
Teresa Stylińska II No i stało się: na łamach ogólnopolskiej gazety zagościła nowomowa w wydaniu trans. Kto mógłby przypuścić, że stanie się to tak szybko?

Czy należy się cieszyć, że Polska wreszcie dotrzymuje kroku wyzwaniom współczesności na generalnie dość konserwatywnym polu językowym? Ów konserwatywny charakter należałoby właściwie ująć w cudzysłów, bo nasz język, w przeciwieństwie do wielu innych, chłonie, niestety, jak gąbka zapożyczenia z angielskiego. Z drugiej strony, jak dotąd mocno trzymają się elementarne formy, takie jak rodzaj męski i żeński, i nie wydaje się, by coś im mogło zagrażać. Autorzy strony internetowej zaimki.pl dokładają wprawdzie starań, by przekonywać ludzi, jak ważne są zaimki trans, ale jest to jednak nisza i margines.

Co innego „Gazeta Wyborcza”. A to na jej łamach, w dodatku kulturalnym „Co jest grane”, jakiś czas temu zaprezentował się poetu i performeru Kae Tempest, osoba raperska i niebinarna. Tak go czy też może ją – do niedawna była to Kate Tempest – przedstawiono. Gdybyśmy mieli skrupulatnie trzymać się zaleceń języka genderowego, należałoby napisać, że się „zaprezentowuł”. Litera „u” ma bowiem zastępować „e” w końcówce męskiej czasu przeszłego i„a” w żeńskiej.

Cały artykuł dostępny jest w 8/2023 wydaniu tygodnika Do Rzeczy.

Czytaj także