KrajRyzykowne pomysły

Ryzykowne pomysły

Paweł Lisicki, red. naczelny
Paweł Lisicki, red. naczelny "Do Rzeczy" / Źródło: PAP / Arek Markowicz
Dodano 33

Tak jak wielu innych czekałem na to, co zaprezentuje – jeśli chodzi o nowe ustawy dotyczące Sądu Najwyższego i Krajowej Rady Sądownictwa – prezydent. Teraz, kiedy Andrzej Duda przedstawił już swoje projekty, zastanawiam się, czy są one lepsze od tych, które przedstawił wcześniej PiS. I, szczerze mówiąc, trudno mi dostrzec ich wyższość.

Po pierwsze, dziwny, by powiedzieć eufemistycznie, jest pomysł nowej instytucji prawnej, czyli skargi nadzwyczajnej. Zgodnie z intencją prezydenta ma ona pozwolić na dochodzenie swoich praw ludziom, którzy dotychczasowe prawomocne rozstrzygnięcia sądów uważają za niesprawiedliwe. Dotyczy to spraw osądzonych po 1997 r. Właściwie jedynym ograniczeniem jest to, że obywatel może wnosić skargę nie sam, ale za pośrednictwem określonej grupy podmiotów – prokuratora generalnego, kilku rzeczników, wreszcie 30 posłów lub 20 senatorów. Krąg uprawnionych jest zatem bardzo szeroki i łatwo sobie wyobrazić, że takich skarg nadzwyczajnych pojawić się będzie mogło wiele. Jak się ma ten pomysł do obowiązującej wciąż zasady mówiącej o „powadze rzeczy osądzonej”? Co zrobić w sytuacji, w której obowiązujące już od lat prawomocne wyroki wywołały nieodwracalne skutki społeczne, życiowe, finansowe?

Kolejnymi skutkami pomysłu prezydenta mogą być chaos oraz utrata zaufania, i tak już przecież ograniczonego, do całego systemu prawnego. Co gorsza, jak pokazują wszystkie znane mi badania opinii społecznej, podstawową bolączką polskiego systemu prawnego jest przewlekłość postępowania – teraz za sprawą skargi może się ono jeszcze wydłużyć. Kto będzie poważnie traktować wyroki sądów, jeśli tak łatwo będzie się od nich odwołać? Istniejąca obecnie instytucja skargi kasacyjnej ma inny charakter – Sąd Najwyższy bada postępowania wyłącznie pod kątem formalnym. Teraz miałby raz jeszcze badać fakty. Wreszcie nie bardzo rozumiem, dlaczego wśród sądzących w Sądzie Najwyższym mają się pojawić, zgodnie z zamysłem prezydenta, ławnicy – robi to wrażenie powołania jakiegoś nadsądu. Oczywiście warto rozmawiać o podniesieniu rangi i pozycji ławników. Jednak dlaczego akurat mieliby się oni znaleźć w Sądzie Najwyższym?

Po drugie, prezydent zapowiadał wcześniej, że nie zgodzi się, aby izba złożona z sędziów w KRS była wybierana zwykłą większością głosów sejmowych, bo to oznaczałoby – twierdził – upartyjnienie sądownictwa. Dlatego zaproponował, słusznie mniemam, zasadę większości kwalifikowanej, trzech piątych głosów, koniecznej przy wyborze sędziów. Tylko że w trakcie dalszych prac okazało się, że prezydent chciał przy okazji zwiększyć swoje uprawnienia – w sytuacji, gdyby nie udało się Sejmowi wskazać sędziów, wybór należałby do niego. Pomysł na tyle jawnie sprzeczny z obecnymi regułami konstytucji, że zgłaszając go na konferencji w poniedziałek, Andrzej Duda od razu zapowiedział podjęcie rozmów z przedstawicielami klubów parlamentarnych, żeby konstytucję zmienić. Wygląda to mało poważnie.

Skoro wiadomo, że w Sejmie trudno będzie zdobyć trzy piąte głosów do jednorazowego wyboru sędziów, to jak można wierzyć, że znajdzie się jeszcze trudniejszą większość, dwie trzecie, do zmiany nie jednorazowej, ale stałej? Jeśli nie był to przejaw dezynwoltury, to propozycja prezydenta byłaby jedynie formą zasłony dymnej – praktycznego wycofania się z dążenia do faktycznie niepartyjnego wyboru. Nowa propozycja Andrzeja Dudy – jeden poseł, jeden głos – wygląda dość zagadkowo. Trudno też powiedzieć, jaki będzie jej pozytywny efekt.

Nie mniej wątpliwości musi budzić to, że prezydent najwyraźniej zaaprobował regułę pozwalającą odwoływać obecnych członków KRS, mimo że teoretycznie przynajmniej każdy z nich z osobna został powołany na czteroletnią kadencję. W efekcie nowa Krajowa Rada Sądownictwa z góry już będzie miała osłabioną pozycję, co jest oczywistym skutkiem majstrowania przy pojęciu „nieodwoływalności”. To samo zresztą dotyczy też pierwszej prezes Sądu Najwyższego. Prawdą jest, że Małgorzata Gersdorf dała w zeszłym tygodniu dość groteskowy popis nieudolności i, ostrożnie mówiąc, braku zdolności rozumienia swoich słów oraz zachowań, ale nie zmienia to faktu, że jeśli konstytucja mówi o sześcioletniej kadencji, to trwa ona dokładnie sześć lat. Ani mniej, ani więcej – niezależnie od tego, ile razy dany sędzia będzie dokonywał spektakularnych aktów medialnego samozaorania się.

W istocie zatem projekty prezydenckie niewiele różnią się od wcześniejszych, przygotowanych przez PiS. Jeśli wadą tych pierwszych był brak wystarczająco silnych gwarancji niezależności dla sędziów, to nie widzę, na czym polega wyższość projektów prezydenta. O ile jednak wcześniejsze były przynajmniej spójne, o tyle te obecne, za sprawą nowych pomysłów, mogą powodować dodatkowo bałagan.

Okładka tygodnika Do Rzeczy: 40/2017
Artykuł został opublikowany w 40/2017 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
/ mpu
 33
  • Totus_Porcus IP
    Przyjac system amerykanski, ktory jest sprawdzony i skuteczny..

    Kandydatow na sedziow najwyzszych proponuje prezydent -  wybor zatwierdza senat..
    WIEKSZOSCIA GLOSOW.
    Jezeli kandydat nie uzyska wiekszosci glosow w senacie - prezydent desygnuje nowego kandydata - tyle razy ile bedzie to konieczne..

    Odwolanie sedziego najwyzszego proponuje wiekszosc Izby Reprezentantow ( a wiec Sejmu) - propozycja ta musi byc zatwierdzona przez wiekszosc Senatu.

    Slowem - powolanie sedziego to uprawnienie prezydenta i senatu, odwolanie sedziego to uprawnienie sejmu i senatu.
    Proste i przejrzyste.
    I uniezaleznia wladze sadownicza od wladzy wykonawczej.
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • Robert IP
      Niestety po 2 miesiacach prac mozna bylo oczekiwac bardziej przemyslanych propozycji ze strony Prezydenta. Przyklad skargi nadzwyczajnej ilustruje chec zrobienia czegos pod publiczke, w imie sprawiedliwosci spolecznej, co jednak moze wywolac szereg innych konsekwencji, chocby tych opisanych przez Redaktora Lisickiego. Propozycja zmian w konstytucji to objaw naiwnosci lub, co bardziej prawdopodobne, przemyslanej gry ze strony Prezydenta. Chyba nikt z jego doradcow nie spodziewal sie, ze nagle opozycja usiadzie do rozmow na temat zmian w konstytucji, na zasadzie dostosowania Konstytucji to niekonstytucyjnych propozycji. To po prostu absurd. Nie mowiac juz o podwazaniu Konstytucyjnosci zapisow o KRS przez wielu prawnikow (i nie powielajmy czesto krzywdzacych opinii, ze Ci prawnicy to tez "oboz broniacych interesy III RP", tylko skupmy sie na rzeczowych argumentach na bazie Konstytucji).
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 0
      • Andy Krakauer IP
        No cóż, redaktor Lisicki to mądry Polak po szkodzie. Jeszcze nie tak dawno na tych łamach chwalił weto prezydenta Dudy i uważał je za dojrzałą decyzję. Teraz uważa, że góra urodziła mysz, co zresztą jest (niestety!) zgodne z prawdą i było do przewidzenia. Dobrze byłoby przemyśleć swoje koncepcje przed publikacją tekstów.
        Dodaj odpowiedź 5 1
          Odpowiedzi: 0
        • Śmierć na rzece Reik IP
          Uf, dzięki Bogu, nie wziął Pan strony prezydenta. Zaraz twardy elektorat w komentarzach wyzwałby Pana od zdrajców, pomagierów Sorosza i agentów WSI.
          Dodaj odpowiedź 8 10
            Odpowiedzi: 0
          • Środkowo-POMORSKIE PIEKŁO-KOCIOŁ-VVATT IP
            1) No! Chociaż jedno pewne:
            wcześniejsze projekty były spójniejsze,
            ale i także:
            terminy "wzięte ze środka lata" - "SŁUSZNIEJSZE"!
            - - -
            2) Słowem: "Cokolwiek czynisz - bacz na koniec!" przedwczoraj 18:26 [30.09.2017r.]
            Eh tam, po "TRUSKAWICY-PRLu":
            http://memy.pl/show/big/uploads/Post/165088/15065428297051.jpg
            Cóż może jeszcze zadziwić..?
            - - -
            ..regionalne piekiełko.., teraz jeszcze wchodząc w ROZSZCZENIOWE WIELCE SPORY Z POSZCZEGÓLNYMI SZCZEBLAMI Instancji - "kasty nietykalnych" - pośród paruset stron "makulatury urzędniczej" - PISM ODWOŁAWCZYCH..
            Dodaj odpowiedź 2 2
              Odpowiedzi: 0
            • Begbie IP
              Szanowny Panie Redaktorze,
              nie jestem zwolennikiem PiS-u, jako polski patriota, nigdy na tę partię nie głosowałem i nie zagłosuję.
              Cenię sobie jednak bardzo pańskie zdanie. Zawsze z przyjemnością oglądam Pana wystąpienia w "Loży prasowej".
              Dziwi mnie jednak od dawna pańska infantylność wyrażająca się w wierze, że Kaczyńskiemu Jarosławowi może chodzić o  coś więcej, może o lepszą Polskę.
              A przecież od lat, szczególnie od pierwszych rządów PiS-u w latach 2005-2007 widać, że panu posłowi Kaczyńskiemu Jarosławowi chodzi tylko o władzę. Tylko i wyłącznie. Dobrobyt Polaków ma za nic o czym sam przyznał niedawno, mówiąc, że dla zrealizowania swoich szkodliwych chorych wizji gotów jest poświęcić wzrost PKB. Rozumiem, że zwolennicy PiS-u w większości to osoby o nieco niższym potencjale intelektualnym i mają problem ze zrozumieniem trudniejszych słów czy sformułowań. Ale osoba wykształcona - inteligent, powinna od dawna rozumieć czym się kieruje pan Kaczyński. Bez wzrostu PKB nie ma wzrostu dobrobytu.
              Celowo piszę tu o panu Kaczyńskim, rolę pana Dudy można pominąć milczeniem.
              Projekty ustaw pana Prezydenta?
              Niestety obecnie Polska nie ma prezydenta, jest delegowany na to stanowisko trzeciorzędny urzędnik partyjny. Osobnik, który nigdy nie przejawiał skłonności przywódczych, nie skażony samodzielnym myśleniem.
              Oczekuje Pan Redaktor od takiego indywiduum mądrych pomysłów?
              Oczywiście, że Polacy chcą aby sądy działały sprawniej. Ale pan Kaczyński Jarosław et consortes ma to głęboko w d..
              Sądy mają być mu uległe i temu tylko mają służyć te tzw reformy.
              Z całym szacunkiem ale nie rozumiem dlaczego Pan Redaktor tego nie widzi.
              Pozdrawiam
              Dodaj odpowiedź 14 19
                Odpowiedzi: 0
              • Lisicki pomacaj po kieszeni ... IP
                ... mowi cos ci skrot SKOK , bo w tym temacie jakos nie wyrazasz genialnych komentarzy .
                Dodaj odpowiedź 7 17
                  Odpowiedzi: 0
                • czarny kot IP
                  pan Lisiecki się obudził trochę to trwało ale ważne że zobaczył prawdziwe oblicze PADa i jego nie poskromioną ambicję oraz ograniczenia twórcze
                  Dodaj odpowiedź 17 3
                    Odpowiedzi: 0
                  • płaszczak IP
                    jak ten wierny, ale niezbyt bystry funkcjonariusz pozuje na intelektualistę :)
                    Dodaj odpowiedź 5 10
                      Odpowiedzi: 0
                    • dziadek IP
                      Kiedy wreszcie ZUS przestanie wyliczać mężczyznom taki sam wiek dalszego życia jak kobietom tzn do 83 lat skoro mężczyźni średnio żyją 10 lat mniej ?
                      Dodaj odpowiedź 8 5
                        Odpowiedzi: 0
                      • Keysyr IP
                        Problemem PiS jest pułapka, którą samo na siebie nastawiło. Cała przedwyborcza retoryka PiS była totalnie negująca istniejący stan rzeczy, z hasłem "jak my dojdziemy do władzy, to będzie zupełnie inaczej". Zatem zgodnie z taką retoryką wszelkie reformy musiały być wywracające istniejący porządek rzeczy. Najłatwiej jest robić zmiany kadrowe, bo takie w istocie są te w sądach. Nowy prezes sądu, wyjęty z danego środowiska, działający w starych strukturach i procedurach nie zmieni oblicza wymiaru sprawiedliwości. Tutaj jedynie dobrze przemyślane innowacje w IT, które wzmocnią nowe procedury, mogą radykalnie zmienić sprawność działania,
                        Dodaj odpowiedź 17 9
                          Odpowiedzi: 0
                        • stoczniowiec IP
                          Choroba wymiaru niesprawiedliwości została doprowadzona do takiego krytycznego stanu, że samymi ustawami nie ma możliwości jej uleczenia. Nawet tymi najbardziej restrykcyjnymi. Ponieważ zawsze zostanie tzw mentalność sędziowska , wpojona przez lata bezkarnosci sędziów i akolitow. Tego "zawodnika" po prostu, trzeba jak najgłębiej pochować. I zbudować cały zdrowy "aparat" od podstaw. Opierając się głównie na młodych, wykształconych, bez "ogona" rodzinnych sędziów i adwokatów.
                          Dodaj odpowiedź 26 7
                            Odpowiedzi: 0
                          • Vghhmi IP
                            Nareszcie słowa prawdy.
                            Nareszcie Red.Lisicki napisał,że król jest nagi.
                            Dodaj odpowiedź 24 3
                              Odpowiedzi: 0
                            • kontestator IP
                              Przez lata sądy miały gdzieś Konstytucję i prawo, co pokazały ujawniane w ostatnim czasie afery. Czy mamy bezczynnie patrzeć na degrengoladę polskiego sądownictwa, bo zapisy w Konstytucji nie pozwalają rozbić tej kliki ? Konstytucja ma chronić obywateli i państwa, dlatego potrzebne są radykalne cięcia.
                              Dodaj odpowiedź 30 14
                                Odpowiedzi: 3
                              • asasas IP
                                Dodaj odpowiedź 11 5
                                  Odpowiedzi: 0

                                Czytaj także