"Podejrzenie popełnienia zamachu". Podkomisja smoleńska złożyła zawiadomienie do prokuratury

"Podejrzenie popełnienia zamachu". Podkomisja smoleńska złożyła zawiadomienie do prokuratury

Dodano: 
Wrakowisko w Smoleńsku
Wrakowisko w Smoleńsku Źródło: PAP/EPA/SERGEI CHIRIKOV
We wniosku wskazano, że 10 kwietnia 2010 roku doszło do próby zamachu na prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

W poniedziałek, zgodnie z zapowiedzią przewodniczącego podkomisji Antoniego Macierewicza, do prokuratury wpłynęło zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa w związku z wydarzeniami z 10 kwietnia 2010 roku, kiedy to prezydencki Tupolew rozbił się pod Smoleńskiem.

"Podkomisja smoleńska złożyła zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa zamachu na prezydenta Lecha Kaczyńskiego i usunięcia poprzez zabójstwo organu konstytucyjnego RP oraz morderstwa 95 innych osób" – poinformowała Polska Agencja Prasowa na swoim oficjalnym profilu na Twitterze.

twitter

Nowe materiały

Zawiadomienie liczy 1,5 tys. stron, zawiera 17 załączników. Marszałek senior Sejmu Antoni Macierewicz poinformował na antenie radiowej Jedynki, że pewne dokumenty, które zostaną przekazane śledczym, nie były do tej pory upublicznione.

– To ok. 800 stron precyzyjnej analizy wskazującej, jak bardzo służby rosyjskie interweniowały w sprawy polskie, w jak dużym stopniu uzależniały od siebie media i poszczególnych polityków – powiedział polityk. Ponadto, do zawiadomienia dołączono ustalenia podkomisji dotyczące ponownego zbadania wypadku samolotu Tu-154m w Smoleńsku. Zostały one opublikowane w raporcie prac podkomisji.

Zdaniem marszałka seniora, sprawa katastrofy musi być rozpatrzona przez międzynarodowe podmioty. Dziennikarz zapytał rozmówcę, czy w zawiadomieniu zostały wymienione nazwiska osób podejrzanych o zlecenie, zorganizowanie i wykonanie rzekomego zamachu. Gość odpowiedział, że "szerzej będziemy mogli o tym mówić, kiedy przekażemy materiały prokuraturze".

Prace podkomisji

10 kwietnia 2010 r. na lotnisku w Smoleńsku rozbił się rządowy samolot Tu-154M. Zginęło 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński wraz z małżonką Marią Kaczyńską, ostatni prezydent RP na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski, a także wielu urzędników państwowych, wojskowych i duchownych. Delegacja leciała do Rosji na obchody rocznicowe zbrodni katyńskiej.Zgodnie z tzw. raportem Millera tupolew zahaczył lewym skrzydłem o brzozę, obrócił się i uderzył w ziemię. Z kolei według ustaleń podkomisji kierowanej przez Antoniego Macierewicza na skrzydle doszło do eksplozji.

W kwietniu ub.r. podkomisja zaprezentowała ostateczny raport ze swoich prac. Macierewicz przekazał, że katastrofa z 10 kwietnia 2010 r. była wynikiem "aktu bezprawnej ingerencji". Podkomisja unieważniła też raport Millera. Sejm RP w uchwale z 2010 r. uznał katastrofę w Smoleńsku za największą tragedię w powojennej historii Polski.

Czytaj też:
"Wszyscy mamy świadomość". Przydacz: Katastrofa smoleńska nie została wyjaśniona
Czytaj też:
Obchody 13. rocznicy katastrofy smoleńskiej. Prezes PiS zabrał głos


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Źródło: PAP
Czytaj także