KrajHawking jako molestator?

Hawking jako molestator?

Kampania #metoo
Kampania #metoo / Źródło: pixabay
Dodano 47
Lewicę bardzo oburza, kiedy ktoś – zamiast dołączać do chóru zatroskanych o drzewka, zwierzątka, drogi dla rowerków lub demokrację, tłamszoną przez bezwzględnego Kaczora dyktatora, względnie odrażającego Trumpa – odmawia przejmowania się strasznymi zagrożeniami i jeszcze sobie z nich dworuje. A gdy sprawa dotyczy kwestii zasadniczej, czyli zahacza o poprawność polityczną – pojawia się amok.

Tak się stało po moim tekście na temat akcji MeToo w najnowszym numerze „Do Rzeczy”. Zajął się nim między innymi portal NaTemat, ten o parówkach – w bardzo dziwaczny sposób. Tekst posługujący się cytatami z mojego artykułu ukazał się w ramach satyrycznej odnogi NaTemat, czyli AszDziennika, ale – wcale satyryczny ani śmieszny nie jest. Jego autor ledwo skrywa oburzenie tym, że zamiast przejąć się sprawą i najlepiej samemu przyznać do jakiegoś, choćby symbolicznego, molestowania, postanowiłem rzecz obśmiać.

Lewica na ogół słabiutko radzi sobie z logiką. I w satyrycznym nieśmiesznym tekście na portalu parówkowym bardzo dobrze to widać. W swoim artykule wskazałem na przykład, że norweska aktorka Natassia Malthe, która oskarżyła Harveya Weinsteina o to, że wymusił na niej seks (dziewięć lat temu), nie posługiwała się pojęciem gwałtu, ale „seksu bez zgody” (non-consensual sex). Ten fragment autor nieśmiesznego tekstu w „AszDzienniku” komentuje tak:

A to, jak wszyscy wiedzą, są dwie zupełnie inne rzeczy. „Seks bez zgody” to seks z drugą osobą bez jej świadomej zgody, a gwałt to seks z drugą osobą bez... eee... no, gwałt po pro-stu. Zupełnie inne rzeczy.

Otóż tak – to dwie różne rzeczy. Bo gdyby ów „seks bez zgody” wypełniał prawne znakmiona gwałtu, Norweżka z pewnością tego właśnie słowa by użyła. A skoro go nie użyła, to znaczy, że sytuacja była na tyle mglista (jak zdecydowana większość strasznych czynów, o których w ramach akcji #MeToo się dowiedzieliśmy), że użycie go mogłoby dla niej samej oznaczać konsekwencje prawne.

A oto inny cytat z mojego tekstu – cytat dotyczący zmanipulowanego badania na temat napastowania polskich kobiet, opublikowanego jakiś czas temu przez lewacką Fundację Ster.

Spójrzmy na definicję molestowania [użytą we wspomnianym badaniu]. Mamy tam np. kwestię „obraźliwych uwag dotyczących ciała lub seksualności". O tym, czy coś odbieramy jako obraźliwe, czy nie, decydujemy sami. Nie jest to żadne obiektywne kryterium, ale też od dawna na tym lewica opiera pokrętną politykę poprawności politycznej.

A teraz komentarz autora z portalu NaTemat:

Cieszymy się, że tak przenikliwie obnaża pan skandaliczny lewacki pomysł: nie robić drugiej osobie tego, czego sobie nie życzy. W ogóle to lewactwo powinno się od nas – konserwatystów nauczyć dystansu, z jakim podchodzimy do rzeczy, które mogą nas obrazić, np. w kwestii uczuć religijnych.

Rzecz w tym, że cytowany fragment dotyczy definicji, przyjętej w konkretnym badaniu, które miało być dowodem na straszliwy los polskich kobiet – o czym już autor „AszDziennika” nie wspomniał. Badanie, między innymi z powodu takich właśnie kryteriów (ale nie tylko – o innych powodach więcej z moim tekście) wykazało to, co w założeniu miało wykazać: że polskie kobiety są molestowane na każdym kroku.

Gdy zaś idzie o dystans, najwięcej możemy się nauczyć od broniących specyficznego poczucia humoru pana Rudnickiego, laureata nagrody Nike, który jednak jakoś w nieśmiesz-nym tekście „AszDziennika” się nie pojawia. Ciekawe, dlaczego.

Mój tekst w tygodniku kończy się życzeniami, żeby lewica ze swoimi fobiami trzymała się z daleka od normalnych ludzi. Normalnych, czyli takich, dla których ani koszarowy żart, ani złapanie za kolano, ani komplement nie są czymś niemal równym gwałtowi. Autor nie-śmiesznego tekstu stwierdza, uderzając w wysokie C (jakby stwierdzał: „No dobrze, pożarto-waliśmy sobie, bo to niby »AszDziennik«, ale sprawa jest jednak poważna, zatem proszę po-wstać”):

Normalnych, stających w obronie gwałcicieli, winiących ofiary, ludzi. No, w zasadzie to nie ludzi. Mężczyzn.

Jeden z komentujących tekst napisał: „Wróćcie do bycia dziennikiem satyrycznym”. I właściwie to tyle, nie muszę już nic dodawać.

Może tylko tyle, że kilka dni temu w sieci zaczęła krążyć wiadomość, iż o molestowanie został oskarżony Stephen Hawking – znany naukowiec, który – jak wiadomo – choruje na stwardnienie zanikowe boczne i od kilkudziesięciu lat porusza się na wózku, mając bardzo ograniczoną motorykę, a z otoczeniem porozumiewając się za pomocą syntezatora mowy. A zatem trudno sobie wyobrazić, jak miałby kogokolwiek molestować, nawet werbalnie (jeśli w ogóle wspaniałomyślnie przyjąć, że molestowanie może mieć formę werbalną). Podałem tę wiadomość dalej, zanim zorientowałem się, że jest fałszywa. Nie czułem się jednak szczególnie winny. Kampania #MeToo osiągnęła bowiem wymiar tak groteskowy (dopiero co o mole-stowanie swego szefa ochrony została oskarżona Mariah Cary), że wszystko jest już w jej ra-mach możliwe – również to, że złowrogim molestatorem okaże się właśnie Hawking.

Czytaj także:
Gwałt, molestowanie - kobiety dzielą się swoimi przeżyciami
Czytaj także:
„To trzeba zobaczyć, a potem się wyrzygać”. Marcin Makowski o aferze Rudnickiego i hipokryzji lewicy
Czytaj także:
Z filmu wycięto wszystkie sceny z Kevinem Spacey’em

/ Źródło: DoRzeczy
/ zdą
 47
  • Alek58 IP
    Gdyby ktokolwiek inny napisał ten tekst, poparłbym go z całą mocą. Ale nie pański, panie Warzecha. Gdy lewica wykorzystuje pańskie teksty do atakowania prawicy to jest pan dumny ze swojego "obiektywizmu" a tu urażone zostało pańskie "ego" i nagle to niedopuszczalne? Zanim mnie pan zbanował na Twitterze, zwróciłem panu uwagę, że wielu dość krytycznie podchodzi do pańskich tekstów. Odpisał pan, że dlatego, że ma pan rację. Nie przyszło panu do głowy, że pisze pan na tyle mętnie, że poza panem niewielu potrafi tego odczytać, tak, jak pan sobie wymyślił? Jeśli nie rozumieją pana od prawa do lewa to może to nie oni źle zrozumiali, tylko pan nie potrafi przekazać własnej myśli w sposób zrozumiały? Zbanuj ich pan, tak jak zbanował pan tych z prawej strony, którzy nie zrozumieli wypisywanych przez pan bredni (które pan nazywa obiektywizmem); albo zajmij się pan czymś innym i przestań pan marudzić, że pana nie rozumieją...
    Dodaj odpowiedź 1 0
      Odpowiedzi: 0
    • vermont IP
      Ojej, poczułam się zmolestowana, bo gdzie nie spojrzę, to Warzecha o molestowaniu. Szkoda, że nic nie wiem, o Pana sytuacji materialnej, bo może moja by się poprawiła:-) A tak na serio wk...a mnie to, że w ten sposób obłaskawia się problem prawdziwych gwałtów. Podobnie kiedy p. Joanna Kos-Krauze widzi podobieństwa w Kigalii podczas rzezi w Rwandzie do obecnej Polski albo sędzie Tuleja podczas ogłaszania wyroku w zupełnie innej sprawie zrównuje działania policji z opresjami stalinowskim - to są działania po prostu haniebne - czas nazwać to wprost - bo umniejszają wagę prawdziwych tragedii.
      Dodaj odpowiedź 4 1
        Odpowiedzi: 0
      • zdziwiony IP
        "Lewica na ogół słabiutko radzi sobie z logiką."

        Tak jakby pan nigdy prawicowych polityków nie słyszał.
        Dodaj odpowiedź 5 8
          Odpowiedzi: 1
        • Średniak IP
          "drogi dla rowerków "

          Niestety z takim podejściem to premierem Pan nie zostanie, a być może szkoda. Ścieżki rowerowe, parki, deptaki, miejskie place (nie parkingi) to jedno z ważnych kryteriów przy wybieraniu lokalizacji dla WYSOKOPŁATNYCH MIEJSC PRACY.

          Kładka tylko dla pieszych przez Wisłę to jedna z najlepszych inwestycji. Jeśli chcemy bogatej Warszawy to powinien powstać plac pięciu rogów , zaś parkingi na placu teatralnym i placu bankowym powinny zniknąć!!!

          Warszawa powinna także zupełnie zrezygnować z autobusów spalinowych na rzecz trolejbusów, tramwajów i na trasach o niskiej intensywności również e-busów.
          Dodaj odpowiedź 2 3
            Odpowiedzi: 2
          • kufel IP
            A Warzecha i Ziemkiewicz molestuja czytelnikow swoimi manipulacjami..
            Dodaj odpowiedź 4 13
              Odpowiedzi: 0
            • prawylewak IP
              No tak... Troska o środowisko, nieobojętność na los zwierząt, dążenie do poprawy życia w miastach poprzez zmniejszenie korków i smogu to są jakieś zbędne lewackie fanaberie.
              Redaktor Warzecha to chyba taki 100% prawicowy maczo, który kocha zapach napalmu o poranku. A i koleżankę z biura za tyłek chwyci też, bo to taka polska, katolicka tradycja.
              Dodaj odpowiedź 10 27
                Odpowiedzi: 0
              • Archibald Tuttle IP
                Jeśli ktoś sobie nie życzy to sobie nie życzy i należy to uszanować. Problem jak sądzę tak naprawdę leży w osobach które zmieniają zdanie po fakcie. Bo niestety buduje się fałszywy stereotyp że ten kto pierwszy pokaże palcem winnego jest niewinny.
                Dodaj odpowiedź 18 2
                  Odpowiedzi: 1
                • A Kowalczuk IP
                  Panie redaktorze - podchodzi pan do sprawy jak amerykańscy prawnicy do zadawania pytań świadkom w filmie klasy B (lubC). Świat nie jest czarno biały i czasami pewnych kwestii bie da się opisać sztywno kiedyś określonymi definicjami. Przesłanie przez pana fake’a o Hawkingu , dodatkowo świadczy, że nie jest pan do tej sprawy w stanie podejść obiektywnie (ma pan straszne uprzedzenia). Ergo: proszę zostawić tę sprawę, to nie dla pana.
                  Dodaj odpowiedź 6 14
                    Odpowiedzi: 0
                  • Lee51 IP
                    Hej, wy wszystkie niby ,,zgwałcone'' jest takie powiedzenie, baaardzo stare, jak suka nie da, pies nie weźmie. Gwałt jest tylko wtedy gdy kobieta zostanie pobita, związana no i pod groźbą uszkodzenia ciała lub pozbawienia życia. Inaczej nic z tego. Zaklik, zaklik, drzwi zamknięte. Nie wierzycie, spróbujcie.
                    Dodaj odpowiedź 18 10
                      Odpowiedzi: 1
                    • Warzecha jako Kulson? IP
                      Warzecha jako Kulson?
                      Dodaj odpowiedź 4 14
                        Odpowiedzi: 0
                      • zdegustowana IP
                        Nie wiem co czyta Pan redaktor, ale według kodeksu karnego zgwałcenie to właśnie doprowadzenie do obcowania płciowego bez zgody drugiej osoby. Jeśli tak boimy się tych słów i uważamy, że do tego nie doszło to wciąż podchodzi to pod art.197 paragraf 2, więc jakiekolwiek sugerowanie że do tego nie doszło jest najzwyczajniej w świecie obrzydliwe.
                        Dodaj odpowiedź 13 18
                          Odpowiedzi: 1
                        • markus IP
                          Sprawa jet prosta, nie ma molestowania dopóki druga strona nie stwierdzi ,że sobie nie życzy zalotów, czy uwag o podłożu seksualnym, jako że molestowanie jest działaniem wbrew woli.
                          Jeśli chodzi o tych, którzy po latach przypominają sobie o molestowaniu przez kogoś, a milczeli w czasie, gdy trzeba było o tym mówić, to znaczy ,że oddali swoja godność, a w skrajnych przypadkach sprzedali ją molestatorowi za coś, co skłoniło ich do milczenia.
                          Dodaj odpowiedź 30 3
                            Odpowiedzi: 0
                          • Juras IP
                            Ciekawe dywagacje , juz sp. Leper zadal to pytanie ... czy prostytutke mozna zgwalcic ? ...a seks bez milosci to co , to gwalt ? ...a biznes seks dla karjery to juz gwalt czy jeszcze nie ...?
                            Dodaj odpowiedź 24 5
                              Odpowiedzi: 0
                            • prawatywa IP
                              Coraz częściej mam wrażenie, że konserwatyzm Warzechy sprowadza się do rozumowania wedle zasady, że jak tradycja ciągnie się przed wieki (a nawet tysiąclecia), to każda próba obalenia jej jest lewactwem. A jeśli nawet wyjdzie, że to zbydlęcenie, to trzeba najpierw spróbować uniku, aby to zbydlęcenie obrócić w żart (RAZ też uwielbia ten manewr). A jak zmyłka się nie uda, to winne temu jest też lewactwo.
                              Dodaj odpowiedź 16 22
                                Odpowiedzi: 0
                              • Robotoaster IP
                                Komu mamy podziekowac za seksualne skrzywienie kulturowe? Komus trzeba.

                                Dawno temu Zydzi mieli wielu bogow. Jak kazde inne plemie czy narod na tej ziemi przed Jahwe, mieli wielu bogow I boginie. Zwyczaje kobiet zydowskich (ktore zaporzyczyly je of kanaejskich przyjaciolek) nie podobaly sie bojownikom nowego bostwa Jahwe. Chodzilo o to, ze bojownicy Jahwe bali sie zaniku kultury i identyfikacji narodowej - po prostu byli prawdziwymi nacjonalistami. Aby odzielic sie kulturowo - stworzyli wiec religie jednego boga ktory stworzyl kobiete jako gorsza istote, stworzona na potrzeby mezczyzny (Adamowi bylo nudno, bog stworzyl mu Lilith. Adamowi to nie pasowalo bo byla Tsundere, dlatego dostal druga - potulna Ewe). Kiedy przyszedl (bogu ducha winny) Jezus i nawet chcial to wyprostowac bylo juz za pozno. Chrzescijanstwo czerpalo garsciami z judaizmu i wyssalo ten jad z mlekiem.

                                Dla odmiany nasze slowianskie dziewoje wiodly swoj zywot podobnie do kobiet Kanaejskich. To bylo normalne, ze dziewczyna ma seks przedmalzenski by po prostu dorosnac. Jesli pozostala do slubu dziewica to pan mlody mogl dziewczyne odeslac do rodzicow bo pewnie z nia cos nie tak.

                                Polecam do poduchy "The Hebrew Goddess", niestety nie wiem czy jest przetlumaczona na jezyk polski.
                                Dodaj odpowiedź 13 9
                                  Odpowiedzi: 0

                                Czytaj także