Po zaledwie czterech miesiącach 2026 roku deficyt sięgnął już 89,3 mld zł. To niemal jedna trzecia całorocznego limitu zapisanego w budżecie. Tymczasem rząd przekonuje, że dochody rosną, ale wydatki rosną jeszcze szybciej. Coraz większym problemem stają się też koszty obsługi gigantycznego długu państwa.
Prawie 90 mld zł deficytu
Z danych Ministerstwa Finansów opublikowanych w piątek wynika, że od stycznia do końca kwietnia dochody budżetu państwa wyniosły 187 mld zł. W tym samym czasie wydatki sięgnęły aż 276,3 mld zł. W efekcie deficyt budżetu państwa wzrósł do 89,3 mld zł. To już 32,9 proc. całego deficytu zaplanowanego na 2026 rok. Tegoroczna ustawa budżetowa przewiduje rekordowy limit na poziomie 271,7 mld zł. Jeszcze miesiąc wcześniej, po marcu, deficyt wynosił 69,6 mld zł. Oznacza to, że w samym kwietniu dziura budżetowa powiększyła się o prawie 20 mld zł.
Szczególnie niepokojące są wydatki związane z obsługą zadłużenia państwa. Na ten cel rząd wydał już 23,5 mld zł. Rok temu było to 14,7 mld zł. To wzrost aż o ponad 60 proc. Ministerstwo Finansów przyznaje, że wyższe koszty są efektem "wzrostu obsługiwanego zadłużenia". Oznacza to, że państwo pożycza coraz więcej pieniędzy, a odsetki od długu stają się coraz większym obciążeniem dla budżetu.
PIT i VAT na minusie
Dochody budżetu państwa z podatku PIT były ujemne i wyniosły minus 23,7 mld zł. Ministerstwo Finansów tłumaczy, że to efekt reformy finansowania samorządów i większych udziałów JST w podatkach. "Niższe dochody budżetu państwa z PIT w okresie styczeń-kwiecień 2026 r. w porównaniu z rokiem poprzedzającym wynikają ze wzrostu wysokości udziałów przekazanych JST", podkreśla resort. Samorządy dostały z PIT już 89,4 mld zł wobec 80,3 mld zł rok wcześniej. To wzrost o 11,4 proc. MF zaznacza jednocześnie, że łączne wpływy z PIT, razem dla budżetu państwa i samorządów, wzrosły o 14 proc. rok do roku i wyniosły 65,7 mld zł.
Słabo wyglądają też wpływy z VAT. Dochody z tego podatku wyniosły 113,5 mld zł i były wyższe od ubiegłorocznych jedynie o 1,5 proc. Lepiej prezentuje się CIT. Dochody z podatku od firm wzrosły o 18,1 proc. i osiągnęły 40,2 mld zł. Resort wskazuje, że wpływ na to miała podwyższona stawka CIT dla banków oraz wyższe rozliczenia roczne przedsiębiorstw.
Najwięcej pieniędzy pochłaniają ZUS i armia
Do ZUS trafiło już 66 mld zł. Na obronność wydano 31,8 mld zł, a na obsługę długu 23,5 mld zł.
Kolejne miliardy pochłonęły:
- subwencje dla samorządów: 22,8 mld zł,
- zdrowie: 17,7 mld zł,
- sprawy wewnętrzne: 16,3 mld zł,
- środki własne UE: 13,2 mld zł,
- szkolnictwo wyższe i nauka: 11,6 mld zł.
Ministerstwo przypomina też, że od marca zwaloryzowano świadczenia wypłacane z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych wskaźnikiem 105,3 proc., co dodatkowo zwiększyło wydatki państwa.
Czytaj też:
Akcyza z terminem ważności na 100 dni. Legislacyjny absurd Ministerstwa FinansówCzytaj też:
Seniorzy stracą darmowe leki? Kolejne niepokojące wieści
