Do niecodziennej sytuacji doszło na dzisiejszej konferencji ministra Ziobry, która była poświęcona ułatwieniom jakie szykuje ministerstwo dla przedsiębiorców. Po głównej część spotkania, zgodnie z zasadą 1 redakcja - 1 pytanie, dziennikarze mieli możliwość zapytać ministra o dowolną kwestię.
Z okazji skorzystała jako pierwsza dziennikarka TVN-u, która zapytała ministra, czemu PiS zmienia ustrój polityczny państwa, mimo że nie ma większości konstytucyjnej. Po pewnym czasie Marta Warchoł zaczęła zadawać kolejne pytania, twierdząc, że minister ucieka od tematu. Gdy kobieta nie reagowała na pouczenia prowadzącego konferencję, zainterweniował sam minister sprawiedliwości.
– TVN jest zawsze pierwszy do mikrofonu. Świadczy to o państwa niewątpliwym refleksie i jest to oczywiście cnotą, ale cnotą nie jest to, że nie daje Pani czasu swoim kolegom. Chciałbym żeby pani ustawiła się w kolejce – przekonywał Ziobro.
W momencie, gdy dziennikarka nie usłuchała wezwania ministra, Ziobro ponownie zainterweniował.
– Proszę nie łamać pewnych reguł nie tylko w stosunku do nas, ale również do widzów. To nie jest knajpa, tylko poważna konferencja prasowa. Proszę się ustawić w kolejce, to będzie pani miała okazję zadać następne pytanie. Rzadko bywam w państwa stacji, to prawda, ale jak już bywam, to zawsze szanuję zasady – mówił minister.
Dotrzymujemy słowa
Na samo pytanie o zmianę ustroju Polski, Ziobro stwierdził, że duże zmiany w polskiej polityce nie powinny nikogo dziwić, gdyż przecież pod takim hasłem obóz "zjednoczonej prawicy" szedł do wyborów.
– PiS szanuje zasady demokracji, demokracja mówi o tym, że należy realizować program wyborczy. Szanować werdykt demokracji. Każdy wyborca idąc do wyborów znał nasz program. Był on powszechnie dostępny i znajduje on odzwierciedlenie w naszych działaniach. Obiecywaliśmy dużą, realną zmianę. Nie obiecywaliśmy drobnego liftingu. Różnimy się od tych co wiele obiecują, a później się wycofują. Resort sprawiedliwości potrzeba jego reformy była podstawowym naszym postulatem, nawet sama nazwa partii o tym mówi. Jesteśmy lojalni wobec naszych wyborców. Jesteśmy partią dotrzymującą słowa – przekonywał Zbigniew Ziobro.
