Zdaniem europosła Saryusza-Wolskiego Komisja Europejska nie osiągnie celów, jakie sobie postawiła uruchomiając art. 7 Traktatu o Unii Europejskiej. Polityk wskazuje, że po tym, jak unijni dygnitarze przeprowadzili atak na Orbana, poparcie dla premiera Węgier znacząco się podniosło. Saryusz-Wolski uważa, że w Polsce będziemy mieli podobną sytuację.
– To jest walka polityczna. W interesie opozycji leży stawianie nieprawdziwych zarzutów rządowi, bo myślą, że rząd w ten sposób osłabią. Węgry Orbana to przeszły. Orban przed biczowaniem przez Brukselę miał 50 proc. poparcia, po biczowaniu 70 proc. poparcia. Opozycja się przeliczy – przekonywał w Radiu Łódź.
Polityk zaznaczył, że pojawia się coraz więcej opinii krytykujących postępowanie Komisji Europejskiej. – Coraz więcej głosów się pojawia, że coś jest nie tak z tym nękaniem, biczowaniem Polski. To nie tylko najnowszy artykuł w „Le Figaro”, ale takich głosów jest coraz więcej, mówiących o tym, że niech się UE lepiej zabierze za prawdziwe problemy, a nie wydumane – twierdził europoseł.
Czytaj też:
Lisicki: Pozycja Polski nie jest silniejsza, przez sam fakt, że się podporządkuje UniiCzytaj też:
"Der Spiegel": Niemcy chcą skutecznie ukarać PolskęZ
