"Oni się nie kłócili". Cztery ciała w domu jednorodzinnym, są nowe informacje

"Oni się nie kłócili". Cztery ciała w domu jednorodzinnym, są nowe informacje

Dodano: 
Dom jednorodzinny na warszawskim Ursusie, w którym, 31 bm. odnaleziono ciała czterech osób
Dom jednorodzinny na warszawskim Ursusie, w którym, 31 bm. odnaleziono ciała czterech osób Źródło: PAP / Leszek Szymański
Cztery ciała odnaleziono w domu jednorodzinnym przy ul. Koronacyjnej na warszawskim Ursusie. Są nowe informacje.

Makabrycznego odkrycia dokonał jeden z synów małżeństwa, 33-latek, który przyjechał do domu na śniadanie wielkanocne. Nie mógł dostać się do budynku, dlatego wezwał straż pożarną. Według prokuratury do tragedii doszło w nocy z soboty na niedzielę.

– Prokuratura Rejonowa Warszawa – Ochota wszczęła w tej sprawie śledztwo, w ramach którego będą badane przyczyny ich śmierci, w tym również możliwość targnięcia się sprawcę na własne życie – przekazał Wirtualnej Polsce Szymon Banna z Prokuratury Okręgowej w Warszawie. W dniach 31 marca i 1 kwietnia przeprowadzono oględziny miejsca zdarzenia z udziałem prokuratora oraz biegłego lekarza medycyny sądowej.

Sąsiedzi są w szoku

Zgodnie z ustaleniami mediów, mężczyzna miał zamordować swoją żonę i teściów, a następnie targnął się na własne życie. Jest to określane jako tzw. samobójstwo rozszerzone. WP ustaliła, że starsze małżeństwo i ich córka mieli rany głowy, choć wcześniej media donosiły o ranach ciętych w okolicy szyi. To ma zostać szczegółowo zweryfikowane w ramach śledztwa. Jak czytamy, Anna i Wiesław byli małżeństwem po pięćdziesiątce. Mieszkali na piętrze budynku, a na parterze żyli rodzice kobiety – emeryci w wieku około 80 lat.

– Nie mogę w to uwierzyć. Oni mieszkali tu kilkadziesiąt lat. Pamiętam jeszcze poprzednie pokolenia, które żyły w tym domu. To była kochająca się rodzina, nic nie wskazywało na taką tragedię. Oni nigdy się nie kłócili, nie skarżyli na problemy – mówi pan Zygmunt, jeden z sąsiadów. – Straszne, naprawdę. Starsi państwo zawsze byli zadbani, widziałem ich nieraz w ogródku, bardzo sprawni jak na swój wiek, nigdy się na nic nie skarżyli, zawsze chwalili zięcia i byli dumni z córki – dodaje.

Jeszcze w sobotę rodzina była widziana przez sąsiadów w kościele i na zakupach.

Program zapobiegania zachowaniom samobójczym

Źródło: Wirtualna Polska / "Fakt"
Czytaj także