Wystąpienie Bodnara miało być bombą. "Kapiszon, to było słabe"

Wystąpienie Bodnara miało być bombą. "Kapiszon, to było słabe"

Dodano: 
Minister sprawiedliwości, prokurator generalny Adam Bodnar
Minister sprawiedliwości, prokurator generalny Adam Bodnar Źródło:PAP / Tomasz Gzell
– To było słabe, strasznie słabe. Taki kapiszon – tymi słowami Michał Wójcik z Suwerennej Polski podsumował wystąpienie Adama Bodnara.

W środę minister sprawiedliwości przedstawił w Sejmie informacje dotyczące użycia Pegasusa. Adam Bodnar przekazał, że lista inwigilowanych nie zostanie upubliczniona. Jak wskazał, jednym z powodów jest poszanowanie prawa do prywatności. Drugim – możliwość wykorzystania ujawnionych danych przez obce wywiady.

Wójcik: Kapiszon

Były wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik ocenia w rozmowie z dziennikarzami, że wystąpienie Bodnara było "kapiszonem".

– To było słabe, strasznie słabe. Naprawdę, taki kapiszon. Ciekaw jestem, jak wy się czujecie jako dziennikarze. Przez ostatnie dni słyszeliśmy, że mamy się przygotować na 15, wystąpienie Bodnara, od rana wszystkie media trąbią i co? Rozczarowuje – stwierdził polityk Suwerennej Polski.

twitter

Wójcik dodał, że "pijar Bodnar miał wspaniały", gorzej jednak z treścią samego wystąpienia. – Można powiedzieć, że z uśmiechem potraktowaliśmy to wystąpienie. Wiemy, że podsłuchiwano około 500 osób, ale nie wiemy ilu polityków opozycji, ilu członków koalicji rządzącej. Wiemy natomiast, że te podsłuchy były legalne, bo on nie powiedział, że były nielegalne. Tym się nie pochwalił. No rozczarowujące dla jego zwolenników

Sprawa Pegasusa

Przypomnijmy, że do Sejmu wpłynęło sprawozdanie z zarządzania kontroli operacyjnej służb za ubiegły rok. Adam Bodnar rozszerzył je o dane dotyczące użycia Pegasusa od 2017 r. W raporcie pojawiła się informacja, że trzy służby (policja, ABW i SKW) w latach 2017 – 2022 stosowały kontrolę, wykorzystując narzędzie "deszyfrujące komunikatory internetowe", które pod koniec 2017 r. kupiło CBA, wobec 578 osób. Co ważne, każda była za zgodą sądu. W 2017 r. kontrola operacyjna dotyczyła sześciu osób, w 2018 r. – 100 osób, w 2019 r. – 140, w 2019 r. – 140 osób, w 2020 r. – 161, w 2021 r. – 162, a w 2022 r. – tylko dziewięciu osób.

Czytaj też:
Skrzypczak na podsłuchu? Dostał wezwanie do prokuratury
Czytaj też:
Prokurator od nalotu na "Wprost" na czele zespołu ds. Pegasusa. Zdumiewająca decyzja Bodnara

Źródło: X
Czytaj także