Prezydent ułaskawił matkę czwórki dzieci. Duda tłumaczy swoją decyzję

Prezydent ułaskawił matkę czwórki dzieci. Duda tłumaczy swoją decyzję

Dodano: 
Andrzej Duda, prezydent
Andrzej Duda, prezydent Źródło:Wikimedia Commons
Prezydent Andrzej Duda odniósł się do swojej decyzji ws. ułaskawienia samotnej matki czwórki dzieci, skazanej na trzy lata więzienia za ugodzenie nożem sąsiada.

Ułaskawiona przez prezydenta pani Angelika jest samotną matką dwójki dzieci z autyzmem, synów w wieku sześciu i ośmiu lat. Ma także córkę, która ma dwa lata i kilkumiesięcznego synka.

Kobieta została skazana na trzy lata więzienia za ciężkie uszkodzenie ciała – w trakcie kłótni zaatakowała sąsiada nożem. Broniła męża, z którym się rozwiodła.

Gdyby nie została ułaskawiona przez Andrzeja Dudę, 25 maja musiałaby wrócić do celi. – Byłabym zmuszona po prostu zostawić dzieci w domu dziecka i przygotować je na to, że przez dłuższy okres nie będą mnie widzieć – mówiła pani Angelika w programie "Uwaga!" TVN.

Wcześniej sąd wydał pozytywną opinię dotyczącą prośby o ułaskawienie.

Prezydent o ułaskawieniu matki czwórki dzieci. "Sytuacja była specyficzna"

O decyzję dotyczącą pani Angeliki prezydent był pytany w sobotę we Włoszech, gdzie przebywa z dwudniową wizytą.

– Jeżeli chodzi o decyzje ułaskawieniowe, każda jest podejmowana po kompleksowym rozważeniu sprawy. Ta sprawa po analizie bardzo szczegółowej – i sytuacji osobistej i tamtego tragicznego zdarzenia, kiedy doszło do popełnienia tego przestępstwa i później procesu, jak również i przebiegu całej sytuacji prawnokarnej i penitencjarnej skłoniły mnie do tego, żeby tego ułaskawienia tej pani udzielić – powiedział Duda dziennikarzom.

twitter

Dodał, że decyzję o ułaskawieniu w tej sprawie podjął również ze względu na sytuację rodzinną kobiety, w tym ze względu na jej dzieci. – Ze względu na cały szereg czynników, które tutaj miały miejsce, jak i charakter tego czynu. To był czyn specyficzny, to była obrona przez nią miru domowego, to była obrona jej rodziny – tłumaczył prezydent.

Podkreślił, że człowiek, który został zaatakowany, był jej mężem. – Sytuacja była specyficzna – ocenił.

Kobieta spędziła w więzieniu siedem miesięcy. Do odsiedzenia miała jeszcze blisko dwa i pół roku.

Czytaj też:
Prezydent ułaskawił byłych agentów CBA. Prokuratura reaguje

Opracował: Damian Cygan
Źródło: TVN24
Czytaj także