W sobotę ulicami Warszawy przemaszerowała manifestacja antyrządowa. W pobliżu Nowego Światu ustawiono ring bokserski, na którym przedstawiono "walkę" byłej premier z Unią Europejską. Na ringu znalazły się trzy osoby: sędzia, kobieta z maską Beaty Szydło oraz "Europa-man", mężczyzna owinięty we flagę Unii Europejskiej. "Walka" polegała na tym, że postać Szydło nieudolnie starała się zaatakować swojego przeciwnika, podczas gdy ten znudzony nic nie robił.
Zwycięstwo Szydło?
Internauci szybko jednak zwrócili uwagę na pewien kuriozalny aspekt przedstawienia. Otóż walka była przedstawiona jako "Bata Szydło vs Europa", transparent z takim napisem stał w tle pojedynku. Tymczasem wynik jaki ogłosił "sędzia" po walce brzmiał "27 do 1", czyli na korzyść byłej premier.
Miało to być nawiązanie do słynnego głosowania, w którym Donald Tusk został wybrany na drugą kadencję szefa Rady Europejskiej. Jednak kolejność podania punktów wskazuje, że pojedynek wygrała Beata Szydło.
Czytaj też:
Łapiński o "Marszu Wolności": Wszystko było skupione na PiSCzytaj też:
"Powiesiłabym Szydło, Dudę i Kaczora". Szokujące słowa uczestniczki Marszu Wolności
