Jak podaje RMF FM zatrute jedzenie miało być rozrzucone w miejskim parku Chopina. Dwa psy po zjedzeniu trucizny padły. Do akcji wkroczyły miejskie służby, w tym firma sprzątająca miasto. Po dokładnym przeszukaniu parku Chopina obecności zabójczych parówek nie stwierdzono. Jednak urzędnicy mimo to zalecają szczególną ostrożność – truciciel może powrócić.
W ostatnich latach do przypadków celowego trucia bądź okaleczania psów dochodziło kilkakrotnie. Zgłaszano takie sytuacje między innymi w kilku miejscach w Warszawie. W dzielnicy Praga Południe na osiedlu Gocław ktoś podrzucił kiełbasę faszerowaną gwoździami i szkłem. Z kolei na Ursynowie „pomysłowy” truciciel rozłożył kiełbasę wypełnioną wędkarskimi haczykami.
Rok temu mięso z „wkładką” rozłożono na Białołęce i Ochocie. Jedzenie z trutką rozrzucano też na Ursynowie. Przed dwoma laty podobna sytuacja miała miejsce w Poznaniu, gdzie nafaszerowano mięso gwoździami. We wrześniu ubiegłego roku na kieleckim osiedlu KSM pies ciężko zachorował po zjedzeniu mięsa zakażonego trutką.
