Chodzi o dwie wypowiedzi prawnika:
„Ja bym na miejscu Zbigniewa Ziobry bał się jednej rzeczy – jak zostaną przedstawione zarzuty Donaldowi Tuskowi, to ktoś będzie musiał ponieść odpowiedzialność. Na pewno poniesie ten prokurator, który będzie miał to czelność zrobić, ale może i również on" - w "Kropce nad I" w TVN24.
A także: "Jestem ciekaw, czy Jarosław Kaczyński znajdzie prokuratora, który w sprawie Smoleńska postawi zarzuty Donaldowi Tuskowi, bo taki prokurator sam za parę lat zostanie skazany" - w programie „3 x 3”, który ukazał się na portalu wyborcza.pl.
Po otrzymaniu zawiadomienia od Prokuratora Krajowego Bogdana Święczkowskiego, 18 czerwca Rzecznik Dyscyplinarny Izby Adwokackiej w Warszawie postanowił wszcząć dochodzenie dyscyplinarne w sprawie przekroczenia granic wolności słowa przez adwokata Romana Giertycha.
Czytaj też:
Sprawa katastrofy smoleńskiej. Wszczęto postępowanie dyscyplinarne ws. wypowiedzi mec. GiertychaCzytaj też:
Tusk pozywa Jakiego. Wiceminister odpowiada: Giertych robi szopkę medialną
