W rozmowie z red. Jackiem Nizinkiewiczem, Korwin-Mikke wrócił do sytuacji, kiedy polityk spoliczkował europosła Michała Boniego. Do zdarzenia doszło w 2014 roku. Korwin-Mikke spoliczkował polityka na spotkaniu nowych posłów do PE, które odbyło się po wyborach w 2014 roku. Lider partii Wolność tłumaczył, że zrobił to, ponieważ Boni skłamał w sprawie swojej współpracy z SB.
– Żałuje pan, że wtedy uderzył Michała Boniego – pytał Korwin-Mikkego dziennikarz. – A czego miałbym żałować? Nie rozumiem – odpowiedział polityk.
Na kolejne pytanie Nizinkiewicza, czy polityk jest "dumny" z tego, że fizycznie zaatakował drugą osobę, Korwin-Mikke odpowiedział: "Policzkowanie to nie jest atak fizyczny, tylko czynność honorowa".
– Zrobiłem oczywiście błąd, rzeczywiście, nie powinienem był tego robić, bo nie doczytałem kodeksu Boziewicza (kodeks honorowy - red). Tam jest napisane, że kapusiom nie przysługują prawa honorowe. Więc powinienem był go kijem obić, a nie policzkować. No, niestety, zrobiłem błąd – dodał Korwin-Mikke.
Czytaj też:
Okradziono Korwin-Mikkego. "Wiecie, co robić"Czytaj też:
Korwin-Mikke chce pozwać Trzaskowskiego i Jakiego. Za co?
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
