Jaki przegrał Warszawę nie z własnej winy
  • Maciej PieczyńskiAutor:Maciej Pieczyński

Jaki przegrał Warszawę nie z własnej winy

Dodano: 
Prof. Antoni Dudek
Prof. Antoni Dudek Źródło: fot. Andrzej Hulimka/REPORTER
PiS w swoim przekazie medialnym przekonywał przekonanych. Propaganda, którą uprawiał, była w zbyt małym stopniu adresowana do wyborców niezdecydowanych. Jeśli stawia się bardzo ostre, jednoznaczne tezy, trudno poszerzać elektorat –  tłumaczy prof. Antoni Dudek w rozmowie z Maciejem Pieczyńskim.

Maciej PieczyńskI: Kto wygrał wybory samorządowe? Z mediów publicznych można się dowiedzieć, że PiS; z mediów antypisowskich – że Koalicja Obywatelska zrobiła pierwszy krok ku władzy.

Prof. Antoni Dudek: Specyfika wyborów samorządowych polega na tym właśnie, że ich wyniki można interpretować na różne sposoby. Odpowiem więc tak: wygrał PiS, wygrała Koalicja Obywatelska, wygrał nawet PSL, tyle że każdy na swoim polu.

W rozmowie z Gazetą.pl stwierdził pan, że jeśli potwierdzi się dwucyfrowy wynik PSL, to będzie to oznaczać, iż PiS nie zdominuje prowincji. Właśnie tak się stało. PiS traci hegemonię na wsi?

Gra na prowincji nie toczyła się o hegemonię, bo tę partia rządząca utrzymała, ale o całkowity monopol, którego ostatecznie zdobyć się nie udało. Gdyby PSL dostało mniej niż 10 proc. głosów, prawdopodobieństwo, że w wyborach parlamentarnych nie przekroczy progu wyborczego, byłoby bardzo duże. Wielu komentatorów przewidywało właśnie taki scenariusz.

Cały wywiad dostępny jest w 44/2018 wydaniu tygodnika Do Rzeczy.

Czytaj także