"Neosędzia" ekspertem rządu Tuska. Będzie oceniał prawników

"Neosędzia" ekspertem rządu Tuska. Będzie oceniał prawników

Dodano: 
Marcin Kulasek (Nowa Lewica)
Marcin Kulasek (Nowa Lewica) Źródło: Materiały prasowe
Dr hab. Marcin Uliasz został w połowie grudnia 2025 roku powołany na eksperta ds. ewaluacji jakości działalności naukowej.

Jak przekazuje OKO.press, w tej roli będzie oceniał dorobek naukowy uczelni, instytutów badawczych oraz pracowników naukowych w latach 2022–2025, w tym prawników specjalizujących się w prawie konstytucyjnym i europejskim.

Krytyka niekonsekwencji rządu

Decyzja ministra nauki i szkolnictwa wyższego Marcina Kulaska jest krytykowana jako sprzeczna z deklarowaną polityką rządu Donalda Tuska w zakresie odbudowy państwa prawa. Rząd wielokrotnie zapowiadał wykonywanie orzeczeń Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej oraz Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, które kwestionują status KRS oraz sędziów powołanych z jej udziałem.

Tymczasem powołanie "neosędziego" na eksperta, który ma oceniać m.in. dorobek naukowy sędziów i prawników aktywnie zaangażowanych w obronę praworządności w latach 2015–2023, odbierane jest przez sympatyków rządu jako sygnał braku konsekwencji: – Nie może być tak, że w jednym resorcie uznaje się skutki neoKRS za wadliwe, a w innym traktuje się je jako bez znaczenia – mówią nieoficjalnie sędziowie i prawnicy cytowani przez OKO.press.

Odwołany przez Adama Bodnara

Dodatkowe kontrowersje budzi fakt, że dr hab. Uliasz został w czerwcu 2025 roku odwołany z funkcji prezesa Sądu Rejonowego Lublin-Zachód przez ówczesnego ministra sprawiedliwości Adama Bodnara. Resort wskazywał wówczas m.in. na sposób jego powołania oraz podpisanie listy poparcia dla kandydata do neoKRS. Informacje o tej dymisji były publicznie dostępne na stronach Ministerstwa Sprawiedliwości. Mimo to nie zostały uwzględnione przy procedurze rekomendowania ekspertów do Komisji Ewaluacji Nauki.

Resort nauki i szkolnictwa wyższego w odpowiedzi na zarzuty podkreśla, że minister działał zgodnie z obowiązującymi przepisami. Jak wyjaśniło biuro prasowe, eksperci są powoływani na wniosek Komisji Ewaluacji Nauki, a minister nie dokonuje samodzielnej oceny kandydatów ani ich wcześniejszej działalności zawodowej. Ministerstwo zaznacza również, że ocena statusu sędziowskiego czy wcześniejszych decyzji personalnych innych resortów nie należy do kompetencji ministra nauki i szkolnictwa wyższego.

Krytycy tej decyzji wskazują jednak, że problemem nie jest formalna zgodność z procedurą, lecz standardy, jakie rząd deklaruje w procesie odbudowy zaufania do państwa. Ich zdaniem powoływanie osób, których status był wcześniej kwestionowany przez ten sam obóz władzy, osłabia wiarygodność zapowiedzi reform i rozliczeń po rządach PiS.

Czytaj też:
Ruszył proces Grzegorza Brauna. "Sąd wyrzuca większość świadków"
Czytaj też:
"Niezależne sądownictwo instytucjonalnie przestało istnieć". Prawnik wylicza


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Źródło: OKO.press.pl
Czytaj także