W wywiadzie dla "Super Expressu" przewodnicząca Polski 2050 Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz została zapytana o to, czy Polska 2050 przetrwa do wyborów w 2027 r. – Oczywiście, ruszamy do przodu, walczymy. Pójdziemy do tych wyborów, a w jakiej konfiguracji, to się jeszcze okaże. I będziemy w przyszłym rządzie. Dzięki nam to nie będzie brunatny rząd – odpowiedziała.
Minister funduszy i polityki regionalnej zapewniła, że Polska 2050 "jest i będzie w koalicji rządzącej". – Ale ani partia, ani ja nie będziemy przytakiwaczem. Mamy swoją agendę, zobowiązania wobec swoich wyborców. Nigdzie się z tej koalicji nie wybieramy. Tak długo będziemy w rządzie, jak długo będziemy mogli realizować sprawy i nasz program. I podtrzymujemy na twardo rekomendacje dla wszystkich wiceministrów i ministrów z Polski 2050 – powiedziała.
"Plotki w kuluarach krążą różne"
Również minister klimatu i środowiska oraz poseł klubu parlamentarnego Centrum Paulina Hennig-Kloska deklaruje, że zamierza pozostać lojalna wobec koalicji Donalda Tuska. – My z naszymi wyborcami umawialiśmy się w 2023 r. na cztery lata w tej koalicji, z tymi partnerami, z którymi pracujemy – i ja zamierzam tego zobowiązania dotrzymać – oświadczyła.
– A Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz nie chce? – zapytał prowadzący program "Gość Wydarzeń" w Polsat News Marek Tejchman. – To proszę już pytać panią Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz – odparła poseł klubu Centrum, określana przez media jako liderka rozłamowców z Polski 2050.
– Ona deklaruje, że absolutnie zamierza zostać w koalicji – kontynuował dziennikarz. – Wie pan, że plotki w kuluarach krążą różne – stwierdziła Paulina Hennig-Kloska.
Dopytywana, jakie plotki ma na myśli, odpowiedziała: – Różne. Proszę zajrzeć tam, przyłożyć ucho, posłuchać. Ja nie zwykłam przekazywać dalej plotek, ale też nie lubię się z takich rzeczy tłumaczyć.
Czytaj też:
"Miałam takie oferty, odmówiłam". Pełczyńska-Nałęcz odpowiada na wpis WielomskiegoCzytaj też:
Poseł ujawnia plany Centrum. "Polska 2050 to zaniedbała"
