Część parlamentarzystów opuściła w ubiegłym tygodniu partię i powołała nowy klub parlamentarny pn. Centrum. Rozłam nastąpił po wewnętrznych wyborach w Polsce 2050, w których nową liderką została Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.
Masowe odejścia w Świętokrzyskiem
Jak mówiła w ubiegłym tygodniu Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, która pozostała na czele Polski 2050, część polityków nie zaakceptowała wyniku demokratycznego głosowania. Oponenci wskazywali z kolei na narastające napięcia wewnętrzne i sposób zarządzania ugrupowaniem. Wielu nie spodobał się dokument przyjęty przez władze partii, potocznie nazywany przez nich "uchwałą kagańcową", który miał, zdaniem przeciwników, ograniczać publiczne krytykowanie kierownictwa i dyscyplinować posłów oraz działaczy.
Konsekwencje rozłamu szybko stały się widoczne w regionach. W województwie świętokrzyskim z partii odeszło około 30 działaczy. To zdecydowana większość dotychczas aktywnych struktur terenowych. Rezygnację potwierdził lider regionalnych struktur Rafał Kasprzyk. Wraz z nim partię opuścili działacze z Kielc oraz innych powiatów regionu. Część z nich zapowiedziała kontynuowanie działalności politycznej w środowisku skupionym wokół klubu Centrum.
Rezygnacja wicewojewody z Lubelszczyzny
Jak wskazuje Onet.pl. skala odejść oznacza w praktyce poważny paraliż struktur Polski 2050 w Świętokrzyskiem. Ugrupowanie traci nie tylko członków, ale także osoby odpowiedzialne za organizację wydarzeń, budowę lokalnych kół i koordynację kampanii. Odbudowa struktur będzie wymagała powołania nowych władz regionalnych oraz ponownego zorganizowania zaplecza w Kielcach i powiatach.
Do kryzysu regionalnego doszła ostatnia decyzja o rezygnacji z członkostwa w partii przez wicewojewodę lubelskiego Wojciech Wołoch. – Tak, złożyłem rezygnację. Dla mnie to za dużo, co się dzieje. Nie potrafię być dłużej w organizacji – przekazał w rozmowie z mediami. Wołoch nie ujawnił swoich dalszych planów politycznych ani nie poinformował, czy zamierza dołączyć do klubu Centrum.
Czytaj też:
Kolejne trzęsienie ziemi w Polsce 2050. Odchodzi kilkadziesiąt osóbCzytaj też:
Rozłam w Polsce 2050. Co dalej z projektami ustaw?
