Gwałt na komendzie. Policja w Piasecznie wydała oświadczenie

Gwałt na komendzie. Policja w Piasecznie wydała oświadczenie

Dodano: 
Policja, zdjęcie ilustracyjne
Policja, zdjęcie ilustracyjne Źródło: PAP / Leszek Szymański
W komunikacie napisano, że pojawiające się w mediach informacje łączące zatrzymanego policjanta z Komendą Powiatową Policji w Piasecznie są nieprawdziwe.

Prokuratura prowadzi śledztwo przeciwko policjantowi, który miał zgwałcić młodą funkcjonariuszkę. Do przestępstwa doszło w sobotę (3 stycznia) na terenie warszawskiego oddziału prewencji policji w Piasecznie. Podejrzanym jest dowódca w stopniu komisarza. Sąd aresztował go na trzy miesiące.

Według Telewizji Republika, która jako pierwsza poinformowała o zdarzeniu, zanim doszło do gwałtu, policjant miał pić alkohol z innym funkcjonariuszem. Następnie oprawca zamknął drzwi, które wyważyli inni mundurowi, słysząc krzyki ofiary.

Sprawę wyjaśnia m.in. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, Komenda Główna Policji oraz policyjne Biuro Spraw Wewnętrznych.

Skandal w policji. Funkcjonariuszka zgłosiła gwałt

Komenda Powiatowa Policji w Piasecznie przekazała w oświadczeniu, że zatrzymany funkcjonariusz nie pełni i nigdy nie pełnił służby w tej jednostce, a sprawa nie ma z nią żadnego związku.

"Nie ma zgody na hejt, pomówienia i dezinformację dotyczącą naszej jednostki. Sprzeciwiamy się także bezprawnemu wykorzystywaniu wizerunku piaseczyńskich policjantów, którzy nie mają związku z tą sprawą. Takie działania niszczą ich dobre imię i podważają zaufanie publiczne będące fundamentem służby. Mogą one także łączyć się z poniesieniem odpowiedzialności prawnej za zniesławienie i naruszenie dóbr osobistych" – napisano.

twitter

Komenda w Piasecznie odpowiada na hejt

"Apelujemy: zanim udostępnisz – sprawdź, zanim ocenisz – poznaj fakty. Każdy przypadek hejtu i dezinformacji wobec naszej jednostki spotka się ze stanowczą reakcją" – przekazała komenda w Piasecznie.

Jednocześnie podkreśliła, że dla osób popełniających przestępstwa nie ma miejsca w policji. "Policjant, który łamie prawo, musi liczyć się z konsekwencjami. Nie ma i nie będzie naszego przyzwolenia na przestępcze działania jakiegokolwiek funkcjonariusza" – czytamy w oświadczeniu zamieszczonym w serwisie X.

Czytaj też:
Gwałt w jednostce policji. Prezes PiS: Ze strony rządzących – zmowa milczenia


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Opracował: Damian Cygan
Źródło: DoRzeczy.pl
Czytaj także