Organizatorzy podkreślali, że KINGS to "konferencja prezentująca ambitną, nowoczesną i odpowiedzialną wizję państwa". W spotkaniu – zgodnie z zapowiedziami – uczestniczyli eksperci, praktycy i liderzy opinii. W tym gronie znalazł się redaktor naczelny tygodnika "Do Rzeczy" Paweł Lisicki.
"Metody propagandowe od lat się nie zmieniły"
Publicysta zwrócił uwagę w komentarzu opublikowanym na Kanale Do Rzeczy, że podczas wydarzenia obecni byli przedstawiciele różnych mediów.
– Organizatorzy tej konferencji zaprosili też dziennikarzy, co do których była pewność, że napiszą radykalnie wrogi, niechętny przekaz – przekaz karykaturalny – zaznaczył Lisicki.
Redaktor naczelny „Do Rzeczy” wskazał, że w czasie takiego spotkania można wyrwać zdanie z kontekstu lub najwięcej uwagi poświęcić najbardziej radykalnemu stanowisku. – Metody propagandowe w niczym od lat się nie zmieniły. Media liberalne od lat z tego korzystają – zauważył.
– Uważam, że spotkanie było całkiem udane, nie tylko dlatego że przyszły tam tłumy ludzi, którzy musieli tam zapłacić, a niektórzy – całkiem sporo. (...) Pomysł był dobry i poziom tych spotkań był całkiem niezły. Teraz, kiedy słyszę, że tam się zebrały jakiś sabat czarownic, jakieś "szury", to ogarnia mnie pusty śmiech. Z tego, co słyszałem, to żadna z tez zaprezentowanych podczas tej konferencji nie zawierała nic bardziej szalonego niż to, co nam na co dzień przychodzi wysłuchać – mówił Lisicki.
Lisicki: Nie zgadzam się z Braunem ws. Auschwitz
Redaktor naczelny tygodnika "Do Rzeczy" ocenił rolę, jaka odgrywa na krajowej scenie politycznej Grzegorz Braun, europoseł i lider Konfederacji Korony Polskiej.
– W wielu punktach pokazał, że się nie pomylił, że jest człowiekiem z charakterem. W sprawie zagrożenia wynikającego z tzw. pandemii i zamordyzmu szczepionkowego jako pierwszy tę sprawę podniósł i zrobił to w sposób stanowczy i zdecydowany, wbrew postawie naszych pseudoelit, które grzecznie się do tego dostosowały, podporządkowały i wykonywały najgłupsze, najbardziej absurdalne decyzje przychodzące z zagranicy – przypomniał Paweł Lisicki.
Jak zaznaczył, "tak samo było, jeśli chodzi o kwestię migracyjną, kwestię dotyczącą polityki wobec Ukrainy i tak samo, co warto podkreślić, potrafił się postawić coraz większej presji pochodzącej z Izraela za pośrednictwem czy to ambasadora USA, czy innych przedstawicieli wielkich mediów i wielkiej finansjery".
Lisicki zaznaczył jednak, że nie zgadza się z Braunem ws. Auschwitz. – Nie oznacza to, że trzeba się ze wszystkim, co Grzegorz Braun mówi czy robi zgadzać. Ja np. bardzo mocno skrytykowałem jego wypowiedzi dotyczące autentyczności raportów rotmistrza Pileckiego, jeśli chodzi o Auschwitz. Moim zdaniem tutaj Grzegorz Braun myli się bardzo, ale z faktu, że ja się mogę z czymś nie zgadzać nie wynika, że mam nie uczestniczyć w debacie i że mam nie wymieniać swoich poglądów z ludźmi, z którymi się nie muszę całkowicie zgadzać, a zgadzam się, że sprawa interesu narodowego, kwestia wolności czy suwerenności to są sprawy ważne – wyjaśnił publicysta.
Czytaj też:
Kongres partii Brauna. "Przychód z imprezy przekażemy na pomoc Ukrainie"Czytaj też:
Akcja znana z Zachodu. Tym sposobem chcą wymusić cenzurę kongresu Korony
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
