Komenda Stołeczna Policji poinformowała, że do zdarzenia doszło około godziny 15. "Ze wstępnych informacji wynika, że kierująca Fordem 28-latka, wykonując manewr skrętu w lewo, nie ustąpiła pierwszeństwa nadjeżdżającej ulicą Grochowską Toyocie. Doszło do zderzenia obu pojazdów, w wyniku którego Toyota została wytrącona ze swojego pasa ruchu i uderzyła w grupę osób oczekujących przed przejściem dla pieszych" – przekazano.
Poszkodowane zostały cztery osoby, wśród nich 6-letni chłopiec. Życia dziecka nie udało się uratować. Z kolei trzy ranne kobity zostały przewiezione do szpitala. Kierowcy obu pojazdów byli trzeźwi i zostali zatrzymani przez policję pod nadzorem prokuratora. Na miejscu zdarzenia przeprowadzono oględziny z udziałem biegłego z zakresu ruchu drogowego. Przez pewien czas w miejscu wypadku zablokowano ruch, a autobusy kursowały drogą okrężną.
Trzaskowski składa deklarację
Do tragedii odniósł się włodarz stolicy. "Jestem wstrząśnięty tragicznym zdarzeniem, do którego doszło na Pradze-Południe. Nie ma odpowiednich słów by wyrazić współczucie dla rodziny 5-latka, który w wyniku odniesionych obrażeń zmarł w szpitalu. Łączę się w bólu z najbliższymi chłopca" – przekazał Rafał Trzaskowski.
"Liczę na sprawne ustalenie dokładnych przyczyn tragicznego wypadku i ukaranie sprawców. A jako prezydent miasta zobowiązuję się do dalszego konsekwentnego działania na rzecz zwiększania bezpieczeństwa wszystkich uczestników ruchu na ulicach Warszawy" – zapewnił prezydent Warszawy.
"Policja prowadzi szczegółowe dochodzenie, mające na celu ustalenie dokładnych przyczyn i okoliczności zdarzenia. Z naszych informacji wynika, że we wtorek (20 stycznia) planowane są kolejne przesłuchania świadków zdarzenia" – podał "Super Express".
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
