We wtorek po godz. 21:00 doszło do wykolejenia dwóch wagonów pociągu Polregio na trasie Miechów – Słomniki w wojewódzkie małopolskim. Miejsce, w którym doszło do zdarzenia, to fragment linii kolejowej Warszawa – Kielce – Kraków. Na pokładzie znajdowało się około 20 osób. Nikomu nic się nie stało. Ruch pociągów został wstrzymany. Składy dalekobieżne skierowano na trasy objazdowe. Polregio uruchomiło autobusy, aby umożliwić kontynuację podróży pasażerom.
Na miejscu pracowała policja, Straż Ochrony Kolei i straż pożarna. O zdarzeniu powiadomiona została Prokuratura Rejonowa w Miechowie. "Informujemy, że komisja kolejowa wykonując czynności na miejscu zdarzenia orzekła brak ingerencji zewnętrznej. Nastąpiło naturalne wyłupanie szyny z powodu działania niskiej temperatury. Na miejsce ściągnięty został sprzęt naprawczy PKP, który będzie przywracał funkcjonalność torów" – przekazała w środę rano Małopolska Policja.
Wykolejenie pociągu pod Krakowem. Koniec utrudnień
Piotr Hamarnik z zespołu prasowego PKP Polskich Linii Kolejowych S.A. poinformował, że w czwartek tuż po godz. 13:00 zakończono prace związane z tym, aby przywrócić ruch na zablokowanej trasie.
"Naprawiono odcinek o długości przeszło 200 metrów. Wymieniono zniszczone podkłady pod szynami. Tor został ustabilizowany, sprawdzono sieć trakcyjną. Możliwe jest bezpieczne kursowanie pociągów" – wskazał Hamarnik w komunikacie, cytowanym przez Polską Agencję Prasową.
Matysiak: To jest niebywały skandal
"Dwa dni temu doszło do wykolejenia pociągu Polregio. Zdarzenie miało miejsce ok. 21:10. Dotarły do mnie informacje, że maszyniści innych pociągów już od godziny 18:00 zgłaszali problemy związane ze stanem infrastruktury kolejowej na tym odcinku. Nie doszło wówczas do podjęcia działań, które zapobiegłyby dalszej eksploatacji toru lub ograniczyły ruch pociągów do czasu przeprowadzenia szczegółowych oględzin" – przekazała za pośrednictwem platformy X poseł Paulina Matysiak.
"W tej sprawie skierowałam interwencję do prezesa PKP PLK, wyjaśnień też oczekuję od Dariusza Klimczaka, który nie może dłużej udawać, że wszystko jest ok i bagatelizować sytuacji, które stwarzają zagrożenie dla pasażerów i pracowników kolei: maszynistów i drużyn konduktorskich. To jest niebywały skandal, że służby nie zadziałały odpowiednio. Domagam się wyjaśnień!" – oznajmiła.
Czytaj też:
Katastrofa kolejowa. Pociągi wypadły z torów, są ofiary śmiertelne
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
