Senyszyn o zachowaniu Czarzastego i decyzji ambasadora USA w Polsce

Senyszyn o zachowaniu Czarzastego i decyzji ambasadora USA w Polsce

Dodano: 
Joanna Senyszyn
Joanna Senyszyn Źródło: PAP / Radek Pietruszka
Joanna Senyszyn skomentowała spór między marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym a ambasadorem USA Tomem Rose. – Trafił swój na swego – powiedziała.

Senyszyn w rozmowie z "Super Expressem" oceniła, że zarówno działania marszałka Sejmu, jak i stanowisko ambasadora USA odbiegają od standardów klasycznej dyplomacji. Według niej Czarzasty świadomie wszedł w konflikt, aby wzmocnić swój przekaz polityczny i poprawić notowania partii. Zachowanie strony amerykańskiej nazwała nieprofesjonalnym.

W opinii byłej posłanki SLD relacje dyplomatyczne między marszałkiem Sejmu a ambasadorem USA nigdy nie miały charakteru intensywnego, a reakcja strony amerykańskiej wynika raczej z kontekstu politycznego niż faktycznego kryzysu bilateralnego. Zwróciła uwagę, że wypowiedzi marszałka powinny być powściągliwe i konsultowane z ministrem spraw zagranicznych.

Senyszyn: Obaj nie mają nic wspólnego z dyplomacją

– Okazało się, że marszałek z dyplomacją nie ma nic wspólnego. Pod tym względem świetnie pasuje do ambasadora amerykańskiego, bo ten też z dyplomacją nie ma nic wspólnego. Trafił swój na swego – oceniła Senyszyn.

Spór ma swoje źródło w komentarzach Czarzastego dotyczących prezydenta Donalda Trumpa i jego roli w polityce międzynarodowej, które ambasador USA uznał za obraźliwe i jako przeszkodę dla relacji Polski z Ameryką.

Rose ogłosił w czwartek (5 lutego), że Stany Zjednoczone zrywają wszelkie kontakty i komunikację z marszałkiem Sejmu, co spotkało się z reakcjami polityków w kraju, w tym odpowiedzią premiera Donalda Tuska, który podkreślił, że sojusznicy powinni się wzajemnie szanować.

Czarzasty mówi "nie" ws. Nobla dla Trumpa. Ambasador USA zrywa kontakty

Wcześniej Czarzasty odmówił poparcia wniosku o przyznanie Trumpowi Pokojowej Nagrody Nobla, oświadczając, że prezydent USA na nią nie zasługuje. Korespondencja w tej sprawie wpłynęła do Sejmu od amerykańskiej Izby Reprezentantów oraz izraelskiego Knesetu w ubiegłym tygodniu.

– Prezydent Trump destabilizuje sytuację w ONZ, NATO, UE i WHO, reprezentując politykę siły i przy użyciu siły prowadzi politykę transakcyjną. To łamanie polityki zasad, wartości, często łamanie prawa międzynarodowego. Polityka ceł, inna interpretacja historii np. dotycząca udziału polskich żołnierzy na misjach, instrumentalne traktowanie innych terytoriów, jak w przypadku Grenlandii – argumentował marszałek Sejmu.

Czytaj też:
Sprawa Czarzastego na posiedzeniu RBN. "Odradzam panu prezydentowi"


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Opracował: Damian Cygan
Źródło: Super Express
Czytaj także