Finał postępowania ws. Rachonia. Jest wniosek o ukaranie

Finał postępowania ws. Rachonia. Jest wniosek o ukaranie

Dodano: 
Dyrektor programowy Telewizji Republika Michał Rachoń
Dyrektor programowy Telewizji Republika Michał Rachoń Źródło: PAP / Darek Delmanowicz
Do Sądu Rejonowego dla Warszawy-Śródmieścia trafił wniosek policji o ukaranie dyrektora programowego TV Republika Michała Rachonia.

Sprawa dotyczy zdarzenia z 31 stycznia ubiegłego roku, kiedy dziennikarz biegł jezdnią za samochodem, którym policja przewoziła byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę. Ziobro został wtedy zatrzymany w siedzibie TV Republika w Warszawie i miał zostać doprowadzony przed sejmową komisję śledczą ds. Pegasusa. Gdy policyjny samochód odjeżdżał spod budynku stacji, za pojazdem pobiegł m.in. Michał Rachoń.

Zarzuty dwóch wykroczeń

Policja zarzuca dziennikarzowi popełnienie dwóch wykroczeń drogowych. Według funkcjonariuszy miał on poruszać się jezdnią mimo obowiązku korzystania z chodnika lub drogi dla pieszych, a także korzystać z telefonu lub innego urządzenia elektronicznego podczas przechodzenia przez jezdnię.

Zdarzenie zostało zgłoszone policji przez prywatną osobę, która, jak wynika z ustaleń, obejrzała nagranie opublikowane przez Rachonia w serwisie X. W zawiadomieniu opisano, że dziennikarz wraz z innym mężczyzną biegł ulicami w centrum Warszawy, a następnie wtargnął na jezdnię i poruszał się nią przez około 50 metrów.

Wielokrotne próby przesłuchania

Z dokumentów wynika, że policja kilkukrotnie próbowała przesłuchać Rachonia. Pierwsze działania podjęto w marcu, kierując wniosek o przesłuchanie do jednostki policji właściwej dla miejsca zamieszkania dziennikarza. Funkcjonariusze podkreślają, że byli zobowiązani do skierowania sprawy do sądu, ponieważ zbliżał się termin przedawnienia karalności czynu. Jak zaznaczono, zaniechanie mogłoby skutkować zarzutem niedopełnienia obowiązków wobec prowadzącego postępowanie policjanta. Jednocześnie w dokumentach pojawiła się ocena, że zdarzenie miało niską szkodliwość społeczną.

Rachoń jest obwiniony o naruszenie przepisów z art. 97 Kodeksu wykroczeń. W przypadku uznania winy grozi mu kara grzywny do 3 tys. zł lub kara nagany. Sam dziennikarz wcześniej krytycznie odnosił się do działań policji. W mediach społecznościowych ironicznie komentował, że funkcjonariusze poświęcają czas na sprawy o marginalnym znaczeniu i zapowiadał, że sprawa może zakończyć się "fascynującym procesem sądowym".

Czytaj też:
Kłopoty dyrektora programowego TV Republika. "Szykuje się fascynujący proces"
Czytaj też:
Mainstreamowe media a groźby zabójstwa dziennikarza. "Nie ma tematu"

Źródło: Gazeta.pl / DoRzeczy.pl
Czytaj także