Przekleństwa to normalność? Łącki tłumaczy się z wulgarnych słów

Przekleństwa to normalność? Łącki tłumaczy się z wulgarnych słów

Dodano: 
Artur Łącki, poseł KO
Artur Łącki, poseł KO Źródło: Kanał Zero
Poseł KO Artur Łącki "rzucił" z mównicy sejmowej przekleństwem. Późnij tłumaczył, że używanie takiego języka... jest normalne.

"Panie pośle Łącki, wielokrotnie proponowałem Panu badanie alkomatem w trakcie prac Sejmu. Znów to robię! Zachęcam do dobrowolnej publikacji wyników tego badania!" – napisał w serwisie x poseł PiS Dariusz Matecki. Do wpisu dołączył krótkie nagranie, na którym poseł KO Artur Łącki, ewidentnie w emocjach, rzuca przekleństwem z mównicy sejmowej. – Przedsiębiorca, wracając do domu o godzinie 17, nie siada z rodziną i nie rozmawia, tylko siada, k***a, do faktur – powiedział.

twitter

O tę sytuację zapytał go później reporter TVN24. Polityk tłumaczył, że takie słownictwo jest "normalne". – Normalne słownictwo, jakiego przedsiębiorcy używają, jak wracają do domu i muszą dalej pracować – przekonywał.

Artur Łącki zasiada w Sejmie od 2019 r. Mandat zdobył ze Szczecina. Jest uznawany za najbogatszego posła. W marcu 2025 r. politycy Prawa i Sprawiedliwości złożyli wniosek o przebadanie alkomatem parlamentarzysty. "Artur Łącki zakłóca obrady, wykrzykuje kłamstwa, zachowuje się dziwacznie. Gdy padł wniosek o przebadanie go alkomatem – natychmiast uciekł! Czego się bał?!" – pisał poseł PiS Michał Woś.

Fortuna dla żony posła KO. "To splunięcie Polakom w twarz"

O pośle Arturze Łąckim głośno było przy okazji afery dotyczącej KPO, która wybuchła latem 2025 rok. Na rządowej stronie Krajowego Planu Odbudowy opublikowano interaktywną mapę, która ujawniła, że część firm otrzymała dotacje na dość zaskakujące cele. Ze środków, które miały zostać przeznaczone na inwestycje sfinansowano jachty, meble, sauny, solarium, wirtualne strzelnice czy platformę do gry w brydża. Co zdumiewające, dofinansowanie otrzymał nawet klub swingersów. Sprawa wywołała wielką polityczną burzę.

Wśród beneficjentów jest żona posła KO Artura Łąckiego, która prowadzi nad morzem ośrodek wypoczynkowy. Na polityka, który jest najbogatszym posłem KO, posypały się gromy – za to, że będąc człowiekiem tak zamożnym, zgadza się, aby żona korzystała z tego rodzaju wsparcia.

Źródło: X / TVN24
Czytaj także