Informację przekazało w poniedziałek Dowództwo Operacyjne RP, a zdarzenie miało miejsce w piątek. Jak wskazano, chodzi o maszynę Ił-20, która nie miał złożonego planu lotu, a ponadto jego transponder został wyłączony. Rosyjski samolot nie naruszył polskiej przestrzeni powietrznej. Został jednak objęty procedurą przechwycenia i eskorty, zgodnie z obowiązującymi zasadami bezpieczeństwa w regionie.
Zwrot "przechwycenie" oznacza w lotnictwie wojskowym sytuację, gdy myśliwce danego państwa startują, aby zidentyfikować i kontrolować obcy samolot, który zbliża się do jego przestrzeni powietrznej lub ją narusza. Procedura zakłada, że piloci podlatują do takiej maszyny, sprawdzają jej typ i zachowanie, a następnie eskortują ją poza dany obszar albo obserwując jej lot. Działanie to ma charakter ochronny i służy zapewnieniu bezpieczeństwa przestrzeni powietrznej.
Przechwycony rosyjski samolot
Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych opublikowało komunikat w tej sprawie w poniedziałek o godz. 14:35. Jak czytamy, w miniony piątek "para dyżurna myśliwców MiG-29 Sił Powietrznych dokonała skutecznego przechwycenia, identyfikacji wizualnej oraz eskortowania z rejonu odpowiedzialności samolotu Federacji Rosyjskiej, który wykonywał lot nad Morzem Bałtyckim".
Polskie myśliwce przechwyciły samolot Ił-20, "realizujący dziewiątą w tym roku misję rozpoznawczą w międzynarodowej przestrzeni powietrznej, bez złożonego planu lotu i z wyłączonym transponderem".
Rosyjskie maszyny typu Ił-20 mogą być wykorzystywane do prowadzenia rozpoznania i zwiadu elektronicznego.
"Żołnierze Wojska Polskiego każdego dnia czuwają nad bezpieczeństwem polskiego nieba, realizując swoją służbę z pełnym zaangażowaniem, a Siły Zbrojne RP pozostają w stałej gotowości do reagowania na wszelkie zagrożenia dla naszej przestrzeni powietrznej" – przypomniał DORSZ.
Czytaj też:
Ewakuacja Polaków. Wojsko wydało komunikatCzytaj też:
Zerwania kabli na Bałtyku. Wywiad Finlandii: To nie Rosja
